Podstawy matematyki
  • Bardzo sympatyczny człowiek, ale kiepski prowadzący ćwiczenia. Z pięciu prac domowych sprawdzona została jedna. Na zajęciach często odbiega od tematu. Nie wiadomo czy można wierzyć w to, czy jego rozwiązania zadań są poprawne. Na pewnych ćwiczeniach zaczęliśmy raczej łatwe zadanie - i przez półtorej godziny zrobiliśmy jeden z chyba pięciu podpunktów, reszta została zadana do domu. Następne ćwiczenia ograniczyły się do sprawdzenia drugiego podpunktu zadania domowego. Dalej: Większość ćwiczeń wyglądała następująco: najpierw przerabialiśmy kilka banalnych zadań, a potem był jakiś "piętrus", którego prawie nikt nie ogarniał i dwa "piętrusy" do domu. Dyktując zadania do domu Pan Wasilewski lubił wprowadzać swoje oznaczenia - np. x zmieniał na deltę. Tylko, że nie zawsze pamiętał żeby wszystkie (np.) x zmienić na delty, albo w ogóle zapominał podać deklarację funkcji... I potem studenci walczyli w domu z zadaniem, którego nie da się rozwiązać. Często się spóźnia. Zdaje się być człowiekiem niekompetentnym.