Równania różniczkowe zwyczajne

  • Najgorsze ćwiczenia w jakich miałem 'przyjemność' uczestniczyć. Karygodne błędy merytoryczne, nieumiejętność przeprowadzenia dowodów nawet najprostszych własności i twierdzeń (czasem przeprowadzać musieli je studenci), przyzerowa wartość dydaktyczna - p. Matyszkiel zazwyczaj podawała nam algorytmy rozwiązywania danych typów równań bez ich uzasadniania, nie wspominając już nawet o jakimkolwiek wyprowadzeniu czy dowodzie. Na często zadawane pytanie "a dlaczego właściwie to działa?" odpowiedź zawsze brzmiała "a to sprawdźmy", po czym sprawdzenie, że wzór działa w jakimś konkretnym przypadku uznawane było za dowód. Dziwne kryteria oceniania kolokwiów (konieczność pisania nawet największych oczywistości, w przeciwnym przypadku punkty były ucinane), ale za to same kolokwia bardzo łatwe. Gdy już p. Matyszkiel próbowała nam coś wytłumaczyć bądź uzasadnić to robiła to w bardzo chaotyczny sposób. Odradzam serdecznie.
  • Niestety zgadzam się z powyższą opinią. Ponadto pani "~agnese" jest bardzo niechlujna, co jest jeszcze jednym powodem, aby się do niej na RRZ nie wybierać
  • Zdarza jej się zapomnieć przyjść na zajęcia...

Optymalizacja I

  • Pani WM jest bardzo miła i widać, że się stara. Jednak podejście, żeby to studenci robili zadania jak nawet nie wiedzą jak, nie jest dobre. I próbowanie na żywca wymyślanie rozwiązań do własnych zadań też nie, marnuje się dużo czasu. Zwłaszcza, jeśli ma się obok, na stoliku, kartki z własnymi zapiskami i rozwiązaniami. Dobrze byłoby je ogarniać, albo chociażby na nie zerkać. Kolokwium zaliczeniowe bezproblemowe, jednak byliśmy 1 miesiąc do tyłu z materiałem względem wykładu, co jednak nie było tak wielką porażką względem drugiej grupy, która miała podobną liczbę zajęć.