Uwagi ogólne
  • Mistrz
  • Żyje troszkę w innym świecie, wykłady genialne, zaliczanie chyba jedno z najbardziej humanitarnych na tym wydziale POLECAM
  • Używa kolorowej kredy:) Na wykładzie z Topologii przyniósł sznurek i robił sztuczki magiczne podsumowując powiedział że właśnie tym zajmuje się Topologia :P


Algebra I *

  • Ćwiczenia nudne i mocno w tyle za wykładem. Strasznie ociąga się z materiałem, wałkując przy każdym temacie wszystkie nieistotne drobiazgi. Często sprawia wrażenie, jakby ostatni rozumiał (czy wręcz nie rozumiał) przedstawiane rozwiązanie. Polecam chodzić na ćwiczenia z dobrą książką.
  • potrafi zatrzymać się nad zadaniem na dobre pół godziny i w przysłowiowy już sposób zastanawiać się, czy zapis powinien być "z kreską", czy "bez kropki" — mnie to nadzwyczajnie nie przeszkadzało. bądź co bądź: przerabiane były wszystkie ćwiczenia ze skryptu, co się bardzo chwali — dokładnie i skrupulatnie. miły i skrupulatny, co ważne w algebrze — uczy uporządkowanego i dokładnego przeprowadzenia dowodów.
  • Używa słowa "oczywiście" lub pokrewnego średnio raz na 9 minut, czasem w combosach, trzy w jednym zdaniu.
  • Wykład. Często zamiast coś wyjaśnić rozwodzi się nad tym, jakie to jest oczywiste. Nie jest idealny, ale trzyma dobre tempo i wszystko skrupulatnie tłumaczy.
  • Nie wiem jak to się stało, ale mimo, że wydawało się, że na wykładzie wszystko tłumaczy bardzo powoli i dokładnie, to jednak przerobiliśmy duuużo więcej niż na zwykłym potoku. Na ćwiczeniach robiliśmy sporo naprawdę ciekawych zadań, ale wszystko bardzo porządnie tłumaczone. Kolokwia i egzaminy były naprawdę łatwiejsze niż na bez*- połowa osób w ogóle nie musiała przyjść na egzamin, a wszystkie oceny były >=4,5 podczas gdy na zwykłym potoku połowa w ogóle nie zaliczyła, a 4,5 miała jedna osoba. No i chyba wszystkim udziela się pasja Pana Traczyka do jego przedmiotu- czasem po udanym dowodzie sprawia wrażenie naprawdę szczęśliwego.

Algebra I (bez *)

  • Potrafi tłumaczyć "po ludzku", pomimo że algebra jest chyba najbardziej abstrakcyjnym przedmiotem na MIMie. Nie było jakoś straszliwie nudno, a materiał przerobiony dokładnie (zrobiliśmy duuużo zadań).
  • Zachowuje się trochę jak angielski lord. Poza tym humorysta, genialny matematyk, dobry dydaktyk. W zrozumiały sposób tłumaczy rzeczy trudne! 1,5 godziny zajęć mija z Nim z bardzo szybko. Pasjonat. Wiele się od Niego nauczyłam!
  • Jedno z pierwszych zdań na wykładzie: "Egzamin będzie formą amnestii...". A potem dla tych, którzy przypadkiem nie chodzili na WdM (4 semestr dla JSEM) postanowił przypomnieć, co oznacza bijekcja. Doprawdy, trudno się zgubić :)

Topologia II

  • Wykład bardzo nieciekawy... Przez pol semestru zrobilismy jedna trzecia skryptu, dopiero potem wyklad przyspieszyl. Zastanawianie sie przez kilka minut nad tym, czy jakies twierdzenie ma sens, bo nie dziala dla przestrzeni pustej, nie przypadlo mi do gustu. Cwiczeniowcy mieli problem z tym, zeby nie wyprzedzac wykladu ;) Ogolnie jesli ktos chce sie duzo nauczyc, to nie polecam, ale jesli komus zalezy na nietrudnym przemiocie z latwym zaliczeniem, to dobrze trafil.
  • Zdecydowanie odradzam. Prof. jest matematykiem pedantycznym. Wszystko musi być napisane do ostatniej kropki. Wyklad potwornie nudny (normalnie na wykłady chodze - tego nie zdzierzylem). Egzamin dziwny - na cwiczeniach u prof. Wisniewskiego czlowiek nabywa pewnej lekkosci w uznawaniu czegos za oczywiste, a na egzaminie wymagane jest wypisywanie wszystkich najdrobniejszych dupereli.

Topologia I konwersatorium
  • Pedanteria i precyzja wypowiedzi owszem, trochę nudno - to prawda, ale przez to ustawiczne powtarzanie szczegółów przed kolokwium okazało się, że w zasadzie znam całą teorię i schematy rozwiązywania zadań na pamięć i nic nie muszę powtarzać. Na konsultacje można przyjść w zasadzie każdego dnia i o każdej porze, a czym jak czym ale anielską cierpliwością pan Traczyk z pewnością może się szczycić. Jeśli ktoś oczekuje ambitnych ćwiczeń, to nie u tego pana, ale słabszym i nieszczególnie zainteresowanym topologią polecam.
  • Ogólne wrażenie pozytywne, ćwiczenia miejscami nudne ponieważ prowadzącemu zależy bardzo na tym, aby przekazać wiedzę i umiejętność rozwiązania poblemu - niekiedy za bardzo -np gdy koncentruje się na prostych rzeczach. Nie ma problemu z umówieniem się na konsultacje.
  • Rzeczywiście, jest w nim coś z angielskiego lorda :D Miał problem z zapamiętaniem, w której sali mamy zajęcia. Jest to człowiek niesamowicie systematyczny i sam przedstawia dowody od "a" do "z" (prowadzi ćwiczenia niczym wykład - prawie nie zadaje pytań, nie bierze do tablicy). Polecam osobom, które lubią, gdy wszystko jest ładnie napisane - z notatek z ćwiczeń można się świetnie uczyć do kolokwium i egzaminu, trudno o dokładniejsze. Ćwiczenia ciekawe i zwraca uwagi na przypadki szczególne (np. że nie każdy zbiór wypukły jest gwiaździsty ;p ), co akurat mnie się podobało..

WdM ćwiczenia

  • 13/14 - ćwiczenia całkiem w porządku. Na pierwszych ogłosił, że obecność nie będzie sprawdzana. Bardzo otwarty na uwagi z sali. Głównym minusem był fakt, że podczas rozwiązywania zadań bardzo dużo rzeczy było szufladkowane jako "oczywiste" lub "to każdy widzi" (co było zresztą prawdą) i w rezultacie potem na kolokwium czy egzaminie nie bardzo się wiedziało jak taką 'oczywistość' poprawnie wykazać.