trivia: nie Henryk tylko Adam (komentarz: Adam Henryk ;) - ale Adamem to on jest tylko w USOS-ie chyba)

Analiza funkcjonalna 1* (wykład i ćwiczenia)

  • Uważam, że prof. Toruńczyk jest świetnym wykładowcą. Po pierwsze, jest znakomitym specjalistą z zakresu topologii i pokrewnych dziedzin. Po drugie, jest bardzo miły i życzliwy. Po trzecie, prowadzi przygotowane, uporządkowane zajęcia, w sposób zrozumiały i przejrzysty. Po czwarte, wiadomo czego się spodziewać na egzaminie: na pisemnym średniej klasy trudności zadania, na ustnym dokładnie wszystkich dowodów :). Uwaga: egzamin u prof. Toruńczyka jest trudny (ale nie bardzo). Jeśli chodzi o ćwiczenia, to nie chcę pisać aż takiej laurki :). Bywały nudne i czasem ciągnące się nad nieciekawymi rzeczami, ale ogólnie dobór zadań jest bardzo dobry i było jak się nauczyć.
  • Zgadzam się, że jest świetnym wykładowcą.
  • Mam trochę mieszane uczucia. Z jednej strony - wykład był raczej kiepski: za wolny jak na gwiazdkę, monotonny, prof. Toruńczyk często się plątał, ogólnie raczej przysypiałem. Z drugiej strony - ćwiczenia dość sensowne, polegały na omawianiu zadawanych wcześniej zadań domowych. Zadania były dobrze dobrane i odpowiedniej trudności, chociaż prof. Toruńczyk mógłby być mniej bojaźliwy i prowadzić je bardziej energicznie, np. przerywać, kiedy ktoś próbuje ewidentnie coś ściemniać pod tablicą. Egzamin w porządku - część pisemna nie była bardzo trudna, ale dobrze sprawdzała, czy rozumie się treść wykładu; do tego egzamin ustny, ale raczej przyjemny. Poza tym pan Toruńczyk jest sympatyczny i zawsze się uśmiecha. Podsumowując - może być, ale wydaje mi się, że gdyby gwiazdkę (w roku 08/09 była bardzo mocna grupa) prowadził ktoś bardziej energiczny (np. prof. Latała czy ktoś taki), to więcej by się działo.

Topologia 1*

  • Ćwiczenia w systemie Profesor obserwuje jak studenci rozwiązuję zadania, przeplatane sporadycznymi komentarzami. Zadania dawał bardzo zróżnicowane jeśli chodzi o poziom trudności - od łatwych do bardzo trudnych, ale w większości ciekawe, odchylenia od materiału wykładu niewielkie, zgodne z zadaniami na kolokwiach. (bo egzamin, jak wiadomo, należał w całości do Profesora Engelkinga).
  • Wykład p. prof. Toruńczyk prowadził świetnie (poza początkowym fragmentem posuwającym się do przodu w tempie żółwia -- potem zdecydowanie się rozpędził). Bardzo mi się podobał też egzamin (zawsze w zestawie pis. + ustny)

Topologia I

  • Ćwiczenia sympatyczne, nie ma wyrywania do tablicy. Prof. Toruńczyk na zajęciach rozwiązuje (dokładnie tłumacząc) zadania ze skryptu na tablicy, zaczynając każdy temat od powtórki teorii z wykładu. Minus jest taki, że przez skrupulatne i szczegółowe omawianie zadań ćwiczenia dosyć wolno posuwają się naprzód z programem. Ale generalnie polecam.

Analiza funkcjonalna 2

  • cudo!

GAL I (ćwiczenia)

  • Dużo pomyłek przy tablicy, częste 'zmazywanie' wytłumaczonej rzeczy, bo "pomyliłem się", ćwiczenia prowadzone w nieciekawy sposób, spore wyprzedzanie materiału, niektóre prace domowe zawierają rzeczy których nie mieliśmy, na plus to tłumaczenie wykładów, niestety jak już się o to spyta to prof. Toruńczyk może poświęcić na to całe ćwiczenia

GAL II* (wykład i ćwiczenia)

  • Wykład:
    bardzo staranny, znacznie trudniejszy niż na zwykłym potoku, zawierający materiał ISTOTNIE rozszerzony i pogłębiony. Wszystko jest pisane wyraźnie na tablicy, więc z notatkami nie ma problemu, do tego wykład mówiony piękną polszczyzną :) Ponadto prof. Toruńczyk umieszcza w internecie bardzo dokładny skrypt zawierający wszystkie treści z wykładu i jeszcze trochę. Kolokwium składało się z 6 zadań, z których należało wybrać 4 (można było 3 rachunkowe robić, ale samym liczeniem się 5 nie dostanie). Egzamin - trudny, zadania głównie teoretyczne. Na koniec ustny (dopuszczenie dostało 18 osób z 30), bardzo przyjemny.
  • podkreślić również należy że wykład charakteryzował się dość dużo dynamiką (co nie pozwalało spać), oraz nie był durnym przepisywaniem z kartki na tablicę, pojawiało się wiele komentarzy do przedstawianych treści co zdecydowanie odróżniało go od obydwu zwykłych potoków .
    Ćwiczenia:
    z każdych ćwiczeń na następne jest seria zadań (co najmniej 4, często niebanalne) - w sumie ich było 29. Ponadto są zadawane od czasu do czasu "zadania pisemne" odpowiadające zadaniom rachunkowym ze zwykłego potoku, więc sztuki liczenia każdy się nauczy. Ćwiczenia na ogół zaczynały się od rozwiązania "zadań z wykładu" - często się korzysta na nim z fakcików, które dowodzi się potem na ćwiczeniach, albo krótkiej dyskusji dotyczącej aktualnego materiału. Resztę czasu spędzało się na omawianiu zadań domowych, których, jak już pisałem, było dużo.

    Podsumowując - przedmiot wymagający (regularne robienie zadań domowych w zasadzie było kluczem o zaliczenia egzaminu), egzamin trudny, jednak warto iść, żeby nie spędzać całego semestru na znajdowaniu postaci Jordana :) Ponadto prof. Toruńczyk jest bardzo sympatyczny i w pełni skomputeryzowany. Z czystym sercem polecam każdemu choć trochę ambitniejszemu.

FAN (Funkcje Analityczne)


Wykład:
  • Wykład prowadzony starannie, z uwagą. Toruńczykowi bardziej odpowiada topologiczne podejście do analizy zespolonej i dużo dowodów własnie do tego nawiązuje i korzysta z bardzo podstawowych własności algebry dróg i teorii homotopii. Fajne było to, iż na bieżąco tworzył skrypt, który w sumie był co tydzień uzupełniany dzień wcześniej o materiał wykładu. Ogólnie bardzo jasno prowadził przedmiot i nie pomijał żadnych dowodów. Może przez to tempo nie było jakieś zawrotne, ale dawało się na spokojnie wszystko zrozumieć. I rysunki, dużo rysunków i objaśnień na intuicję. Bardzo przydatne tutaj, bo dużo twierdzeń ma bardzo intuicyjne dowody. I kolokwium było bardzo ludzkie - dawał możliwość wyboru 4 zadań spośród 6. A egzamin podzielony na część praktyczno-zadaniową (wybór 5 zadań spośród 7) oraz teoretyczna (podanie definicji paru rzeczy oraz parę dowodów twierdzeń z wykładu).
  • Mimo lat użerania się ze studentami, człowiek nadal ma klasę. Szacunek.


Ćwiczenia:
  • Ćwiczeń niestety nie mogę ocenić tak pozytywnie - formuła była taka, iż po wykładzie może 30 minut Pan Toruńczyk prezentował coś na temat wykładu, po czym resztę spędzaliśmy na sprawdzaniu pracy domowej, co polegało na tym, że osoby, które na początku ćwiczeń wpisały się na listę to miały możliwość pokazania tego. Zaś punkty za ćwiczenia były brane z zadań, które były zgłoszone na początku ćwiczeń.
  • Ćwiczenia może nie są rewelacyjne z powodu swojej formy (gdy wyrwie się do tablicy ktoś, kto nie do końca sam rozumie swoje rozwiązanie zdarza się, że owe zadanie jest robione przez 1,5h), ale za to na konsultacjach prof. Toruńczyk jest genialny- świetnie wytłumaczy, zrobi zadania, pomyśli razem ze studentem. Poza wszystkim jest przemiłym człowiekiem.