Uwagi z boku

  • Osobiście nie odważyłbym się zapisać na zajęcia do osoby, która jako motto na swojej stronie internetowej umieszcza słowa Ignoramus et ignorabimus, czyli „Nie wiemy i nie będziemy wiedzieć.” ODP.: sądzę, że chodzi o nawiązanie do Wir müssen wissen. Wir werden wissen, czyli „Musimy wiedzieć. Będziemy wiedzieć.” w wykonaniu Hilberta jako odpowiedź – sądzę, że prowadzącemu może chodzić o podobną reakcję studentów… (por. wikipedia)
  • Bardzo życzliwa i pomocna osoba, i tak jak ktoś niżej pisze, bardzo sympatyczna.
  • Kojarzy mi się z Clint'em Eastwood'em.

Wprowadzenie do lingwistyki komputerowej

  • Niestety zapisałam się na ten przedmiot - i nie zdzierżyłam. Byłam na dwóch wykładach, na których pan Szafran powtarzał po kilka razy rzeczy oczywiste (poprzedzając je słowami "na pewno to dla państwa oczywiste, ale mimo to powtórzę..."), wdawał się w arcynudne i całkowicie niepotrzebne dygresje ("tę książkę napisała pani XX, z którą kiedyś pracowałem w XYZ. Teraz chyba wyjechała do Stanów. A może do Szwajcarii?... Do Stanów?... Czy do Szwajcarii?..."), i nie wniósł absolutnie niczego do wiedzy słuchaczy. Niezbadanym sposobem przez >1 wykład udało mu się omawiać bibliografię złożoną z 7 pozycji. Mówił monotonnym głosem, który sprawiał, że moje powieki stawały się ciężkie, coraz cięższe... Może później się zrobiło ciekawiej (w co wątpię), niemniej jednak pierwsze wrażenie - zdecydowanie negatywne.
  • Trzeba przyznac, ze nie jest to najlepszy wyklad. Zainteresowanym lingwistyka komputerowa polecam za to przedmioty prowadzone przez p. Przepiórkowskiego.
  • Pan Szafran jest, nawet w swym głębokim pesymizmie, bardzo sympatycznym człowiekiem. Rzeczywiście mógłby zajęcia prowadzić trochę bardziej żwawo, ale w miarę trwania wykładu robi się trochę ciekawiej. Na zajęciach studenci przygotowują referaty na, moim zdaniem, ciekawe tematy. Robienie referatu jest niezłą okazją do zmierzenia się z czymś, o czym się prawie nic nie wie.


Programowanie współbieżne (ćwiczenia)

  • Całkiem niezłe ćwiczenia dla umiarkowanie ambitnych--można się nauczyć tego co trzeba bez problemu, ale nie ma fajerwerków.

Systemy Operacyjne (ćwiczenia)

  • Nuuudno. Nie omówiliśmy całości materiału, ale to być może było spowodowane niestandardowym terminem ćwiczeń.
  • Potwierdzam, nudno i monotonnie, zadanka rozwiązywane ale bez pośpiechu i zbyt dużej pomocy. Na labie wytrzymałem dwa razy -- jednostajny głos w połączeniu z szumem komputerów i klimatyzacji jest nieodparcie usypiający :) Lab składał się z odczytu na głos co ważniejszych fragmentów udostępnionego "readme" i luźnego siedzenia przy kompach... Spisywana lista obecności (lab i ćwiczenia), ale żadnych problemów za nieobecności.
  • Słaby ćwiczeniowiec/laborant. Nic nie stracisz nie chodząc do niego na ćwiczenia i laboratoria, wszystko jest odczytywane z wydrukowanych zawczasu notatek dr Engela, bez tych notatek prawdopodobnie nie wiedziałby jak prowadzić zajęcia (co w sumie znalazło potwierdzenie na pierwszych zajęciach, gdy przyszedł bez notatek i poległ z całym namaszczeniem na banalnym zadaniu na możliwe wartości zmiennych); bywało, że sprawdzenie rozwiązania odbiegającego od wzorcowego sprawiało mu trudności, w rezultacie zazwyczaj i tak było przepisywane z kartek rozwiązanie dr Engela. Poza tym przejmująca nuda i marazm. Zdecydowanie nie polecam osób chcącym coś zrozumieć z systemów.