JAO

  • JAO u Ryttera to jest bardzo specyficzny przedmiot. Filozofia jest mniej wiecej taka: student ktory nie zdaje to sytuacja klopotliwa i lepiej tego unikac. W zasadzie na 3 wystarczy jedynie wiedziec o czym mniej wiecej jest ten przedmiot.
  • Być może ma dużą wiedzę (i nie chodzi tu o JAO), ale do wykładania czegokolwiek zdecydowanie się nie nadaje. I te dowody przez przykład...
  • Wykład z JAiO strasznie nudny, Rytter pokrywa całą tablicę masą pojęć i znaczków niewiele albo nic nie komentując, a jego ew. wyjaśnienia są niezrozumiałe. Do tego mówi za cicho i zbyt monotonnie, co powoduje, że zamiast chodzić na wykład lepiej chyba poczytać sobie Hopcrofta i Ullmana.
  • Zupełnie się nie zgodzę. Według mnie wykład genialny. Co prawda Rytter jest już starszym mężczyzną i jego sposób wysławiania swoich myśli jest nieco niespójny (przerywane w połowie zdania, itp), ale jak ktoś usiądzie wystarczająco blisko i będzie słuchał, to bardzo dużo wyniesie. Generalnie Rytter nie zanudza jakimiś formalnościami typu dowody itp., tylko stara się wyrabiać intuicje. Zamiast dowodzić twierdzenie, pokazuje czemu ono właściwie działa. Co z tego, że często najłatwiej to zrobić przez przykład?
  • JAiO jest przedmiotem teoretycznym i wymaga choćby elementarnej ścisłości, a nie tego, co robi Rytter, czyli agitacji i nieformalnego machania rękami - potrzeba czasem dowodu, a nie jedynie opowiadania o tym, że dowód istnieje. Cokolwiek by nie mówić, treść tego, co mówi profesor, jest bardzo ciekawa, ale tzw. forma podawcza - zwyczajnie nudna.
  • Na wykładzie- przegina z niewścisłością, co czasem nie jest problemem, bo istnieje nieformalna intuicja, ale czasem jej nie ma i już. W tym drugim przypadku wykład wygląda kuriozalnie. Ćwiczenia beznadziejne i należy tego pana unikać jak tylko można: bo zamiast robić zadania z JAO próbuje jakieś zadania z algorytmiki robić. Dodatkowo nie przygotowuje się w ogóle- zadania wymyśla na poczekaniu z marnym skutkiem, często każe studentom opracowywać jakieś głupoty zupełnie nieprzydatne w kwestii zaliczenia.
  • Słuszna uwaga odnośnie siadania blisko - to naprawdę bardzo pomaga w zrozumieniu. Jeśli człowiek odrobinę myśli i w miarę sie skupi, to powinien wystarczająco dużo do szczęścia zakumać. Minusem natomiast jest to, że pan Rytter potrafi przez cztery minuty mówić o tym, że nie będzie pisał czegoś na tablicy, bo jest to dużo pisania, gdy to pisanie zajęłoby minut dwie. I ogólnie ma taki wstręt do pisania po tablicy. Nie formułuje twierdzeń na tablicy (słowami, bo czasem robi to kółkami i strzałkami), tym bardziej dowodów (chyba, że jak poprzednio). I mimo, że tablic jest sześć, to używa dwóch na przemian.
  • Prof. Rytter ma jeszcze jedną dość istotną wadę - jeśli chodzi o ćwiczenia, to jest ekhem... dość przywiązany do swoich notacji i rozwiązań - w szczególności, napisanie czegoś w nieoczekiwanej przez niego postaci kończy się prośbą o zmianę - albowiem "zapiszmy to po ludzku". Nie było by w tym nic złego, gdyby nie fakt, że biedny student pod tablicą ledwo widzi jak działa jego sposób, nie mówiąc o domyślaniu się, jaka jest wersja wzorcowa.
  • [Wykład] (W tym roku (10/15) były 2 wersje wykładów: Ryttera i Lasoty). Wykład prowadzony b. powoli. Dużo przykładów (nawet z rysunkami), dowodów zdecydowanie mniej (i czasami nie wychodziły do końca). Nie było problemu, żeby zapytać gdy czegoś się nie rozumiało. Raczej nie dla osób które lubią ściślej, formalniej i z dowodami - pewnie też dla tego było max. 10 osób na sali. Ale zdać się da.
  • Ćwiczenia całkiem przyjemne ‒ robiliśmy dużo ciekawych zadań, które pomagały wyrobić sobie intuicje. Zadania domowe się zdarzały, ale były robialne i rozwijające.

Złożoność algorytmów tekstowych

  • Warto być aktywnym, chodzić na wykład i ćwiczenia, by być zwolnionym z egzaminu. Egzamin ustny. Delikatnie mówiac zdarzała się czasem kompresja czasowa :) zajęć. No ale ile można mówić o takim temacie przy okazji ciekawiąc studentów (w końcu to monograf, więc powinno być ciekawie).
  • Uważam, że nikt tak jak p. Rytter nie potrafi rysować obrazków do algorytmów na tablicy tak, by było WIDAĆ że algorytm działa. Opanowane do perfekcji. Jak ktoś nie chce się uczyć algorytmów, warto przyjść pouczyć się dydaktyki :). Poza tym czasem trochę nudnawo, ale tylko czasem. Przedmiot sam w sobie bardzo ciekawy.
  • -4. - Dobrze, kiedy będzie egzamin poprawkowy? - 4+, niech pan już nie przychodzi