GAL

  • Na pierwszy rzut oka, osoba sprawia wrażenie niezbyt rozgarniętej. Ćwiczenia są jednak prowadzone w sposób poprawny. Pani Reńska jest raczej życzliwie usposobiona do studentów, pyta jakie rzeczy należałoby jeszcze przećwiczyć, pomaga zagubionym przy tablicy. Na zajęciach kiedy jedna osoba coś pracowicie liczy, często wieje nudą, ale to wynika raczej ze specyfiki przedmiotu jakim jest GAL (dużo liczenia). Zadania są głównie przerabiane ze skryptu Koźniewskiego, czasem prowadząca zadaje dosyć ciekawe zadania od siebie. Obecność jest sprawdzana za pomocą listy, na której zapisuje się też zrobione przez siebie zadania domowe (które zadawane są praktycznie na każdych zajęciach - ale ich robienie ma raczej znaczenie marginalne). Na podstawie tej listy prowadząca "odławia" osoby do tablicy (czasem do zrobienia tych trudniejszych zadań domowych). Niektórych może drażnić jej częste jąkanie się. Poza tym pisze lewą ręką i korzysta z wieeelkiego zegarka, ale to już raczej ciekawostki.
  • Moim zdaniem b. sympatyczna i pomocna. Przed egzaminem umawiala sie z nami na dodatkowe spotkania dla 'douczenia'. No GAL wiadomo, ze jest nudny jak flaki z olejem, ale pania Renska dobrze wspominam.
  • A ja nie polecam. Zawsze mam wrażenie, jakbym rozmawiała z nią przez szklaną szybę - ona nie rozumie, o co pytam, a ja nie rozumiem jej odpowiedzi. Pokazuje tylko algorytmy, ale nie potrafi wytłumaczyć idei i przez to wiele się traci. Radzę poszukać innego ćwiczeniowca. Mimo że organizuje dodatkowe konsultacje, to i tak wolałam chodzić do innych ćwiczeniowców.