Matematyczne Modele Mechaniki Klasycznej (czy jakos tak)
  • mr. chaos - wyklad BARDZO chaotyczny, ciezko cos dokladnie zrozumiec. Za to da sie wyniesc jako taka intuicje o tym, jak to wszystko funkcjonuje.

Jakościowa Teoria Równań Różniczkowych Zwyczajnych
  • Cóż, chaos omawialiśmy dopiero na ostatnim wykładzie, ale panował na nim od samego początku. Profesor Peradzyński nie przerobił żadnego zagadnienia dokładnie, a co więcej zrobił naprawdę mało materiału. Również nie wdawał się w szczegóły. Chyba tylko on sam wie, co zrobil na tym wykładzie, bo słuchacze raczej nikłe mieli o tym pojęcie. Ćwiczenia przebiegały niestety podobnie. Choć z drugiej strony, na konsultacjach jest naprawdę bardzo sensowny i widać, że wiedzę ma ogromną. Przynajmniej zaliczenie nie należy do najtrudniejszych ;)

Równania różniczkowe zwyczajne - wykład

  • Chaos. Nie wiadomo, co się dzieje na tablicy. Nie wiadomo, o czym mówi, skąd się co wzięło, co oznaczają konkretne oznaczenia.
  • Potwierdzam słowa poprzednika, totalny chaos. Mistrzostwem było napisanie nazwy twierdzenia na tablicy bez podania jego treści.
  • Na wykład nie chodzili nawet najlepsi studenci, teoretyczne zagadnienia na egzamin wysłał całe 36 godzin przed nim. Całe szczęście, że ćwiczeniowcy ułożyli pulę zadań przygotowawczych i było z czego się uczyć. Człowiek bardzo miły ale dydaktyk z niego żaden.
  • Miły, docenia sposób zrobienia zadania. Marny dydaktyk.
  • Wykład bardzo choatycznie prowadzony; nie wiadomo było, co się dzieje i tylko dzięki ogarniętemu ćwiczeniowcy rozumiałem cokolwiek, co było przerabiane na zajęciach. Ponoć ćwiczenia z nim równie męczące, choć zaliczenie ich nie było ponoć trudne. Za to egzamin bardzo łatwy i podciągał stopnie, biorąc lepszą z ocen z ćwiczeń i egzaminu.
  • Zgadzam się, że wykład nie jest uporządkowany, jest nawet bardzo nieuporządkowany, ale jeśli człowiek chce z niego wynieść niezerową wiedzę, to wyniesie. Podpierając się dodatkowo jakąkolwiek książką do równań różniczkowych da się wszystko zrozumieć pomimo tego, że p. Peradzyński przedstawia podejście inne niż we wszystkich książkach, które miałem w ręku. Jest bardzo miły i cierpliwy, zawsze dostępny dla studentów. Na ćwiczeniach również jest sporo chaosu (bynajmniej nie tego związanego z teorią równań różniczkowych), ale jak się człowiek przyłoży to zrozumie, warto chodzić do tablicy. Kolokwia i egzamin bardzo łatwe; nawet powiedziałbym, że za łatwe.

Proseminarium - matematyka w działaniu

  • Prowadzi je wspólnie z Panem Rybką i Panem Dudyńskim - Pan Rybka jest bardzo ogarnięty i zależy mu, by każdy rozumiał co się dzieje i wyniósł coś ze spotkań. Pan Dudyński jest specem od zastosowań, prowadzi firmę, która wykorzystuje zastosowania naukowe w praktyce (konstruuje piece do spalania różnych gazów i substancji odpadowych).
    Tymczasem, po niefortunnym wykładzie z rrzów, pan Peradzyński pokazał się z nowej strony - jako specjalista w tej dziedzinie, o szerokiej i dobrej wiedzy. Dzięki Panu Rybce i Dudyńskiemu, którzy czuwają, to rzadko pojawiają się głupoty na tablicy. Może też to kwestia poziomu, ale jakby to co mówi jest o wiele jaśniejsze już.