Inżynieria finansowa - ćwiczenia

  • Ma dużą wiedzę i jest bardzo wymagający. Zadaje prace domowe, których rozwiązania nie można znaleźć w notatkach - trzeba myśleć, pytać, doczytywać. Wymaga aktywności na zajęciach i szybko się irytuje, gdy studenci nie znają odpowiedzi na pytania (porównuje między sobą grupy z różnych godzin; sugeruje, że po prostu studentom się nie chce; pomija te zadania, w których rozwiązywaniu studenci nie biorą czynnego udziału). Sympatyczna atmosfera (uśmiech na twarzy i widoczna pasja prowadzącego) szybko w takich chwilach znikają. Zaliczenie ćwiczeń nie jest proste. Polecam dla osób zainteresowanych przedmiotem, które chcą się dużo nauczyć przez systematyczną pracę.
  • Ja również się zgadzam.

Analiza Funkcjonalna I

  • kiedyś parę osób przyszło do niego z prośbą aby mogli zdawać ustny dzień później. Zgodził się a kiedy te osoby do niego przyszły, stwierdził ze nic takiego nie miało miejsca. Za to ma u mnie duży -.

Równania Różniczkowe Zwyczajne

  • Wykład bywa trochę za szybki i niezbyt interesujący, trzeba się starać żeby wynieść z niego coś więcej niż notatki. Ćwiczenia za to prowadzi bardzo dobrze, dużo dobrze dobranych zadań, jak się uważa to można się sporo nauczyć. Informacje dodatkowe: zadanie domowe na kartce co tydzień, czasem trzeba się pojawić przy tablicy.
  • Ja uważam, że wykład był wprawdzie prowadzony dość szybko, ale jako, że wszystko jest u niego w książce to można sobie odpuścić notowanie. Kolokwia i egzamin łatwe - rachunkowe. Na ustnym jest ludzki. Polecam ogólnie
  • Dla mnie wykład był zbyt szybki, dużo rzeczy zamachanych i przyjętych za "oczywiste", choć sposób prowadzenia i kontakt ze słuchaczami jest dobry. Na szczęście wszystko jest w książce. Kolokwia proste, egzamin nietrudny. Ustny miał być straszny, a okazał się całkiem znośny. Wadą jest brak chęci współpracy przy kwestiach typu: przełożenie ustnego, inny termin zdawania itp. No i robi kolokwia w soboty - ZAWSZE!
  • Potwierdzam, że jeśli chcesz z ważnego powodu przełożyć egzamin ustny, możesz, ale tylko na wrzesień, a na razie dostaniesz 2. Wykład miejscami mocno niewyraźny. Profesor w mniejszym stopniu dzieli się [ogromną] wiedzą, w większym - demonstruje i robi wrażenie. Kolokwia i egzamin nie należą do najtrudniejszych, ale za to bywają mocno rachunkowe. Dlatego ocena nie jest proporcjonalna do geniuszu (np ja mam 5). Warto wybrać jego potok, bo: 1/ łatwo przewidzieć, jakie zadania pojawią się na sprawdzianach, zwłaszcza w przypadku kolokwiów; 2/ jest książka, zatem nie ma potrzeby chodzenia na wykład i robienia notaktek [nie polecam]; 3/ na egzaminie łatwo poprawić ocenę, zwlaszcza, jeśli zapyta Cię jakiś sympatyczny ćwiczeniowiec; 4/ na ogół brak rozsądnej alternatywy...
  • profesor Palczewski odnosi się do studentów jak do "głupszych" i zakłada z góry, że nic nie umieją z poprzednich lat. cały czas mówi "prawda" (około 200 razy/wykład - serio!!!). przepisuje słowo w słowo swoją książkę na tablicę, przeprowadzając trudniejsze dowody w trzech linijkach i rozwodząc się nad prostymi przykładami. generalnie polecam wkuwanie książki i olanie wykładów - lepiej pójść coś zjeść....

Metody Obliczeniowe w Finansach

  • Moim zdaniem prowadzącego cechuje co najmniej lekkie niechlujstwo matematyczne, co niestety przekłada się negatywnie na jakość prowadzonych wykładów i staranność prezentowania dowodów. Czasem odnosiłem wrażenie, że prof. Palczewskiemu nie zależy tyle na nauczeniu studentów, co na popisaniu się własną wiedzą. Egzamin bardzo mocno rachunkowy, nie sprawdzający zbytnio zdobytej wiedzy. Na plus - fajne projekty na ćwiczeniach, jednak wymagające bardzo dużo pracy i nie przekładające się w istotny sposób na ocenę końcową (osoba z drugim najlepszym wynikiem z projektów skończyła z oceną 3.5). Na duży minus - śmianie się z niskich wyników własnych studentów uważam za nieskończenie żenujące. Ogólna ocena: niestety jest to jedyny taki przedmiot w ofercie wydziału i jeśli ktoś chce zajmować się jakąś poważniejszą matematyką finansową to warto zrobić, w przeciwnym wypadku zdecydowanie unikać.