Wstęp do analizy stochastycznej

  • Sposób prowadzenia, na tle innych ćwiczeniowców dobry, bo stara się pokazać, jak wymyślić rozwiązanie. Jednak to w połączeniu z jego zacinaniem się strasznie spowalnia tempo robienia zadań. I do tego beznadziejny sposób oceniania ćwiczeń tzn. branie minimum z punktów z ćwiczeń lub kartkówek. I jeszcze zapowiadania kartkówek z jednego tematu, a robienie z innego. I ciągłe zadawanie prac domowych i zapominanie o nich.

Rachunek Prawdopodobieństwa I

  • Bardzo poprawne ćwiczenia. Co prawda pan Miłoś sam robi wszystkie zadania przy tablicy, ale w zamian za to tłumaczył niektóre rzeczy po 10 razy, by nawet najbardziej oporni studenci byli w stanie zrozumieć. Zadania (w dużej mierze z Jakubowskiego/Sztencla) dobrze dobrane, do tego 3 kartkówki w semestrze (o dość zróżnicowanym poziomie - z pierwszej prawie wszyscy dostali 10/10 punktów, natomiast w przypadku ostatniej kartkówki tylko kilka wyników było niezerowych). Do wiedzy p. Miłosia z różnych gałęzi matematyki również nie można mieć zarzutów. Nie wiem jak wyglądają zajęcia u innych ćwiczeniowców, ale na tych raczej nie powinno się zawieść.
  • Ćwiczenia były prowadzone poprawnie, dużym plusem dr Miłosia jest to, że był w stanie wytłumaczyć tę samą rzecz kolejnym dwóm osobom i po 5 minutach znów do tego wrócić i jeszcze raz wytłumaczyć trzeciej osobie- bez oznak zniecierpliwienia czy zdenerwowania. Minusem z pewnością jest sposób robienia zadań- dr Miłoś jest wyznawcą robienia zadań metodą "weźmy zdarzenie", co nie zawsze jest zrozumiałe i często raczej "hintowe". Miłośnik książki Jakubowskiego/Sztencla, co jest pomocne przy nauce do kartkówek czy odrabianiu zadań domowych. Nie akceptuje nawet drobnego szeptu (potrafi wielokrotnie uciszać gaduły). Pisze zupełnie nieczytelnie, ale jest tego świadom, więc bez problemu czyta to, co napisał lub stara się pisać czytelniej.