Pytania

  • Czy zaliczenie Algebry II u tego prowadzącego jest trudne? Pytam raczej osoby niezainteresowane algebrą, a raczej takie, które muszą po prostu zrobić jakiś fundament?

Uwagi ogólne

  • równy gość
  • luzak
  • "tak? tak?"
  • Bardzo dobrze prowadzi cwiczenia. Wykłady z nim były na rozsądnie wysokim poziomie i z rozsądnym egzaminem. Na seminarium stara się by pomocny. Polecam.
  • Świetny prowadzacy. Chodzilam do niego na oba GAL-e i Algebre I. Wyklad prowadzi porzadnie, niczego nigdy nie brakuje i jest po kolei, bywa nudno jak to algebra z rana, ale i tak nie najgorzej. Ma poczucie humoru, ale bardzo bardzo powtarzalne :) Cwiczenia rowniez bardzo dobre, choc czasami niepotrzebnie poswiecal czas na odpowiadanie na naprawde glupie pytania. Wymaga prac domowych, liczy punkty za nie, potem z tego jest ocena z cwiczen ktora moze swiadczyc "w gore" lub "w dol" przy ocenie koncowej po egzaminie. Egzaminy nietrudne, raczej na ilosc, zadan jest duzo. O ile pamietam, zawsze zadanie dodatkowe. Po egzaminie przepytuje wybrancow i chetnych, zawsze spyta o poprawne rozwiazanie zadania ktore sie niepoprawnie rozwiazalo na egzaminie. Na 5 pyta o dowody twierdzen.
  • Pytał mnie na 5 o dowód twierdzenia. Nie pamiętałem, więc powiedział żebym przyszedł za tydzień. Po tygodniu spytał o to samo :) Ale sytuacja była prosta - miałem dużo punktów z egzaminu, tylko nie robiłem prac domowych.

Algebra 1

  • Bardzo sympatyczny człowiek, ćwiczenia prowadził ciekawie i pomimo wczesnej pory (były o 8.30) warto było na nie chodzić i się nie zasypiało. Zadawał prace domowe, ale jeżeli miało się na koniec semestru wystarczająco dużo punktów z kolokwiów, to ich brak nie sprawiał żadnych problemów. Pomocny, chętnie coś wytłumaczy w razie niejasności. Zdecydowanie polecam.

Algebra 2

  • Jego wyluzowanie i lenistwo miejscami na prawdę tu przeszkadzało. Raczej nie polecam.
  • Wykład bywał bardzo chaotyczny a przez to czasem trudny do ogarnięcia (szczególnie jeśli z chaosu na tablicy, do tego krótkiego machnięcia rękami w środku dowodu, trudno było czasem zrobić notatki). Ogólnie jednak jak najbardziej na plus: wykład generalnie dobry, kolokwium i egzamin na rozsądnym poziomie.
  • Często mam wrażenie, że jest to jedna z bardziej małomównych osób na tym wydziale. Jednak wykład, egzamin, kolokwium i ćwiczenia na dobrym, rozsądnym poziomie. Niestety, gdy musi mówić po angielsku rzuca mniej komentarzy, przez co studenci tracą. Dlatego ogólnie algebra II na +, a gdyby była po polsku byłoby jeszcze ciekawiej.
  • Na przedmiocie są regularnie dawane prace domowe, co zmusza do systematycznej nauki. Ćwiczenia bardzo słabe, działo się na nich niewiele ciekawego poza oddawaniem i omawianiem prac domowych. Zadania były robione mało formalnie, jednak na egzaminie był wymagany pełny formalizm i były ostro cięte punkty za skróty myślowe i niejawne używanie twierdzeń. Za to można było doświadczyć wielokrotnie poczucia humoru pana Matczuka. Zawsze wychodziłem z poczuciem żalu i wewnętrznego wstydu, że byłem tego świadkiem. Potrafi być nieprzyjemny. Przy oglądaniu prac po usłyszeniu prośby o wyjaśnienie oceny zadania zniecierpliwiony zagroził, że mógł uciąć jeszcze więcej.

GAL
  • Ten człowiek to masakra. Nie idźcie do niego, jeśli nie musicie... Miałam z nim ćwiczenia na pierwszym roku. Na ćwiczeniach panował totalny chaos, przestrzenie liniowe zdefiniował jako "to takie jeże", i ogólnie - jak ktoś był słaby z przedmiotu, to niczego się nie nauczył, a jak ktoś był mocny, to chodzenie do niego stanowiło zwykłą stratę czasu. Straaaaszny flegmatyk. Mówi powoli i nieciekawie, wydaje mi się, że nie przygotowuje się do zajęć (przynajmniej sprawia takie wrażenie). Jedyne, co dobre, to to, że dawał dużo punktów na zakończenie ćwiczeń, ale jeśli szanujesz swój czas i chcesz się nauczyć matematyki - nie idź tą drogą ;p