Metody Programowania (funkcyjne)

  • Jeśli chcesz się czegoś nauczyć, to raczej nie należy się udawać do pana Marona na ćwiczenia, ani na laby. Choć z drugiej strony na pewno to jest jeden z ćwiczeniowców, u których najłatwiej się zalicza laba.
  • Z laboratorium (semestr letni 2004/2005) nie odbyły się żadne zajęcia, tzn. prowadzący na żadne nie przybył. Zadawał za to co jakiś czas zadania mailem (o przeciętnej trudności) i tak też je sprawdzał. Jeżeli już umiesz programować lub będziesz regularnie chodzić na wykłady, dasz sobie radę bez problemu.
  • Dla tych, co wszystko umieją i nic nie chcą robić to ideał. A jak się chcesz czegoś nauczyć albo nie daj boże zrozumieć, to omijaj szerokim łukiem (i to bardzo szerokim - kto go widział, ten wie :)
  • Leń. Zdaniem niektórych to wada, zdaniem niektórych zaleta...

Inżynieria Oprogramowania / ZPP

  • Jeśli ktoś naprawdę chce zobaczyć jak wygląda praca nad przygotowaniem oprogramowania i od IO i ZPP oczekuje jakiejś praktycznej dawki wiadomości i doświadczenia, to znajdzie to właśnie na tych zajęciach. Po IO specjalnie zapisałem sie do niego razem z resztą mojej grupy. Wielki plus i wielkie polecam.
  • Rzeczywiście ogromna wiedza w zakresie inżynierii oprogramowania i dużo _praktycznej_ wiedzy o zarządzaniu projektami. Żadnych problemów z zaliczeniem. Jak dla mnie bomba :-).
  • Ogólnie dziwna postać. !0-minutową tyradę na temat "jak okropne jest nasze SDP" zakończył złowami "ale to jest dobrze"
  • Jestem przekonana że żadnego dokumentu mojej grupy na żadnym z powyższych przedmiotów nie przeczytał, większości nawet nie przejrzał. I nie są to puste słowa :)
  • Raczej nie polecamy. Raczej słabo się zna (a przynajmniej bardzo skutecznie to ukrywa). Raczej nie pomaga. Raczej współpracuje tylko przez maila. Raczej lepiej wybrać kogoś innego.
  • "Przepraszam, że nie nauczyłem was w ogóle UML'a. Wiem, że tego nie robiłem, ale teraz widzę, że tego nie zrobiłem." - tak mniej więcej powiedział na ostatnich zajęciach.