Wstęp do Programowania (funkcyjny)

  • Ten człowiek potrafi bardzo dużo, i bardzo dużo jest w stanie przekazać - naprawdę szybko udało mi się wchłonąć OCamla. Z drugiej jednak strony należy spodziewać się z jego strony dużego nacisku, ale akurat wychodzi tylko na zdrowie.
  • Dużo uczy, dużo wymaga. Wyciąga na siłę do tablicy tych, co nie umieją (co pomaga zrozumieć, bo nie wyciąga żadnych konsekwencji). Spore wymagania co do projektów zaliczeniowych, ale jak przychodzi co do czego... to też jest człowiekiem (i studentem) ;)
  • Bardzo dobre laby - jasne wymagania (choć dość duże), łaskawe oceny. Na ćwiczeniach troszkę gorzej - tempo czasem spadało, ale mimo tego można było się trochę nauczyć.
  • Z tego co ja wiem, to na 13 osob było 12 piatek i 1 trójka. Aczkolwiek wymagania rzeczywiscie byly duze.

Programowanie funkcyjne (fakultet)

  • Miałem z nim laba. Choć na 1. roku robiłem potok funkcyjny, to tak naprawdę o co chodzi w tej całej 'funkcyjności' skumałem właśnie dzięki niemu. Z wyborem projektu duża dowolność, ale trzeba się postarać, żeby zadowolić jego wymagania (jakaś gra z AI mile widziana - najlepiej GO :). Polecam.
  • Na labie mozna sie doksztalcic z PF'a - to jest plus. Minus jest taki, ze ciezko (w porownaniu do innych) zaliczyc laba , a jeszcze ciezej na dobra ocene. Odradzam. (lepiej wziac Grzesia)
  • j.w. - nie ma jak ktoś chce być kimś, kim jeszcze nie jest.
  • Całkiem sensownie prowadzone laby - dużo wyjaśnień i faktycznie widać, że przygotowuje się do zajęć; wymagania dotyczące projektów - sensowne. Bez problemu da się dostać dobrą ocenę, jeśli ktoś się przyłoży - nie jest czepialski ani złośliwy. Jasne, nie dostaje się 5 za nic - nie uważam jednak, żeby była to wada prowadzącego

Sztuczna inteligencja w grach (monograf)

  • Był to mój pierwszy monograf, więc nie mam porównania, ale uważam, że jest bardzo fajnie prowadzony. Lew się fascynuje tematem i zaraża tym innych.

Sztuczna inteligencja (fakultet)

  • Jak wszędzie wyżej: dużo umie, dużo uczy, dużo wymaga. Zafascynowany tematem jak Pałuba całkami. Na ćwiczkach wyprzedza wykład Wojny (... bez komentarza), pomijając rzeczy nudne, potem się synchronizuje opowiadając pomysły na laba. Na laborkach jest róźnie - albo trzeba łapać i odfiltrowywać niekończący sie strumień danych na temat algorytmów, struktur, heurez (z adnotacją "Nie ma sensu żebyście wierzyli we wszystko co wam powiem, to tylko mniej lub bardziej skuteczne pomysły") i... stylu dobrego programowania; albo można pograć w aktualny projekt, jeśli uzna że nasze rozumienie dajmy na to Ho jest zbyt niskie by napisać sensowny algorytm na turniej :)
  • Ćwiczenia całkiem do rzeczy, na poziomie i w fajnej atmosferze ;] Bywały momenty słabości... ale prawda jest taka, że tych wszystkich pierdół to nikt w głowie nie pomieści ;

Systemy uczące się

  • Najgorsze w ćwiczeniach z Lwem była jego zbyt częsta nieobecność. Zastępstwa z p. Jaworskim był upiorne. Kiedy natomiast prowadził je Lew, to było dość sympatycznie - rzadko sennie. W ogóle jest b. prostudencki i ma pewien dryg dydaktyczny. Z ciekawostek - raczej nie dotyka kredy bez rękawiczki :-)
  • Moje spostrzeżenia są w znacznej mierze odmienne. Gdy nie było Lwa to p. Jaworski potrafił coś uporządkować i przekazać w sposób składny, podczas gdy ćwiczenia z Lwem były strasznie chaotyczne i skupiały się na przekazaniu intuicji, ale niestety ze szkodą dla przekazania wiedzy... Ale faktem jest, że jest sympatyczny i że nie dotyka kredy bez rękawiczki (choć powiedziałbym, że to raczej ta rękawiczka jest upiorna, a nie zastępstwa z p. Jaworskim ;)).