Table of Contents

Analiza Matematyczna

  • Świetny wykładowca i otwarty umysł. Niezapomniane cytaty Leśmiana :)
  • Najlepszy wykładowca i ćwiczeniowiec jakiego miałem na studiach (jestem już po).
  • Nie jest zbyt zabawny, ale potrafi bardzo zainteresować analizą matematyczną.
  • Dla ambitnych: Marcin Kuczma regularnie dawał zadanie "z gwiazdką", które skutecznie zachęcały grupę do intensywnego myślenia ... to jak łamigłówki.
  • Polecam grupę Pana Kuczmy stanowczo bardziej niż analizę z gwiazdką. Różnica jest taka, że na Na analizie z gwiazdką ma się możliwość przerobienia dużo trudnej teorii a u Kuczmy poszerza się swoje umiejętności (niezależnie od ich aktualnego poziomu)
  • Pan Kuczma jest jednym z najlepszych ćwiczeniowców na naszym wydziale. Co prawda w sali panowała czasem nerwowa atmosfera, Pan Kuczma jest dość nieprzyjemny kiedy zapada cisza, ciągle mówi że czuje się zawiedziony i spogląda na studentów jak na osoby nie całkiem rozgarnięte, ale nadrabia świetnym wyborem zadań, zadaje też dobrze dobrane prace domowe, półtorej godziny z nim to na pewno nie stracony czas. Tłumaczy też czasem wykład gdy frekwencja na nim jest niska. Na analizie jest niezastąpiony, ale jego zajęcia nie były dla mnie mimo wszystko wielką przyjemnością ( co nie znaczy że wcale ich nie lubiłam)
  • Bezdyskusyjnie najlepsze ćwiczenia jakie miałem.
  • Ja dra Kuczmę znam na razie jedynie z Olimpiady Matematycznej - zrobił na mnie świetne wrażenie: wspaniałe poczucie humoru, tłumaczy wszystko z jasnością i dbałością o zrozumienie dowodu. Ponadto - ogromny plus za Klub 44 z "Delty"!
  • To niesamowite, że da się poprowadzić wykład z dośc nieatrakcyjnego przedmiotu, jakim jest AM 2.1., a jeszcze bardziej AM 2.2. w sposób taki, że chce się słuchać. Jeden z moich dwóch typów na najlepszego wykładowcę na Wydziale. Egazmin i kolokwia bardzo dobrze ułożone. Polecam!!!
  • Wszystko, co napisane wyżej to prawda. Jeden z najlepszych ćwiczeniowców z AM 2, zadania dobrane bardzo dobrze. Widać duże doświadczenie w prowadzeniu przedmiotu, przekazywanie wiedzy też jasne i klarowne. Zdecydowanie polecam każdemu.
  • Potrafi rewelacyjnie wszystko wytłumaczyć. W ocenianiu nie tworzy biurokratycznych systemów punktowych, stopnie wystawia "na oko" (a jest to oko, które widziało już kilkadziesiąt roczników studentów). Rzeczywiście, wyraźnie nie lubi, gdy w odpowiedzi na jego pytanie w sali zapada zbyt długa cisza. Docenia aktywność na zajęciach, niekoniecznie ciągłe bieganie do tablicy, raczej rzucenie pomysłu na zadanie, skojarzenie - generalnie: przejawy myślenia. Rzetelnie przygotowuje do kolokwiów i egzaminów i potrafi naprawdę zainteresować analizą.
  • zgadzam się z przedmówcą. dodam jeszcze, że umie wytłumaczyć tak, że student potrafi sobie wszystko wyobrazić, co potem pomaga w ogólnym zrozumieniu zagadnienia
  • Jestem bardzo rozczarowana zajęciami u dra Kuczmy - zachęcona opiniami kolegów udałam się do niego na ćwiczenia -- rzeczywiście mówi ciekawie, jednak przerabiamy bardzo mało zadań, a z tych które już zostaną zadane przerabiamy tylko te ''ciekawsze''. Jeśli ktoś zgłosi pytanie, bądź wątpliwość do zadań uznanych przez prowadzącego za łatwe reaguje on zniecierpliwieniem i bez odpowiedzi na nie przechodzi do kolejnego tematu.
  • Raczej dla ambitniejszych osób. Zadania ciekawe, dr Kuczma potrafi też w bardzo ciekawy sposób wyjaśnić teorię; nie tylko poprzez podanie definicji, ale też wytłumaczenie, co za nimi stoi. Niestety miewa humory i nie zawsze jest przyjemny, ale ogólnie zajęcia u niego oceniam bardzo pozytywnie.
  • Pod względem dydaktycznym jeden z lepszych ćwiczeniowców na wydziale, zwłaszcza dla ambitniejszych osób. Niestety przy tym bardzo zasadniczy -- dużo wymaga od siebie i oczekuje tego samego od studentów -- niezbyt chętny na ustępstwa.
  • Świetne ćwiczenia, głównie dla ambitnych.
  • Miałem z nim AM I.2. Ćwiczenia bardzo dobre, potrafi świetnie wytłumaczyć każde zagadnienie teoretyczne. Na tablicy pisze praktycznie tylko on, co chwilę wyławiając pomysły i uwagi z sali. Dzięki temu wszystko jest uporządkowane i zupełnie nic nie rozumiejąc można mieć niezłe notatki. Co do doboru zadań - niektóre problemy tylko zarysowuje i trzeba je potem przećwiczyć jeszcze na własną rękę. Potrafi być niemiły: kiedyś zadałem mu po zajęciach pytanie, ale zamiast mi odpowiedzieć, stwierdził, że takie rzeczy powinienem rozumieć. Zresztą pewnie miał rację. Ogólnie polecam, szczególnie tym, którzy nie tylko chcą dobrze napisać kolokwia i egzamin.
  • Świetne ćwiczenia - wszystko opowiedziane tak, żeby lepsi wiedzieli, o co chodzi,a gorsi umieli rozwiązać. Gdyby nie to, że zadania na egzaminie u pana Mostowskiego nijak się miały do zadań z ćwiczeń (nie tylko tych u pana Kuczmy), byłoby idealnie.
  • Nie polecam słabszym studentom. Faktycznie doskonale tłumaczy, prowadzi ćwiczenia bardzo starannie, można z nich wiele wynieść, ale niestety czasami zapomina o "przeciętnych" i nie przerabia zadań typowo "kolokwiowych", większość czasu poświęcając na te ambitniejsze. Poza tym czasami daje trudne prace domowe, które później w połączeniu z punktami za ćwiczenia niekorzystnie wpływają na ocenę/zaliczenie.
  • Na ćwiczeniach w grupie olimpijskiej częściej przerabiał zadania, które rozumiała tylko elita grupy. Mimo tego, gdy już przerabiał materiał od podstaw, można było z tego bardzo dużo wynieść, co przekładało się na wynik kolokwium/egzaminu. Skutecznie wyrabiał metody intuicyjne.
  • Zdecydowanie najlepszy ćwiczeniowiec na wydziale.
  • Pan doktor nie uznaje istnienia ludzi mających z analizy matematycznej ocenę mniejszą niż 4. Ćwiczenia prowadzone dobrze, "pod kolokwium", jednak zadania domowe potrafią być dosyć trudne.
  • Dla ambitnych, chociaż ci słabsi też mogą całkiem dużo wynieść z jego ćwiczeń. Trudne prace domowe. Miewa swoje "zwyczaje" i jest dość oschły w stosunku do studentów, nie spełniających jego całkiem wysokich oczekiwań. Na plus szczegółowe i jasne wytłumaczenie niuansów, które sprawiają problemy młodym adeptom analizy matematycznej.
  • Ćwiczenia rozwijające - każdy może z nich sporo wynieść (jeśli tylko chce). Prace domowe zadawane regularnie z tygodnia na tydzień, w większości trudne (dla przeciętnego studenta), co niekoniecznie dobrze wpływa na ostateczne punkty z ćwiczeń (jednak punkty za aktywność przyznawane po ludzku). Ponadto regularnie daje zadania "z gwiazdką", za które można zdobyć dodatkowe punkty. Zgadzam się z poprzednikiem co do "zwyczajów" i oschłości wobec studentów. Do tablicy na siłę nie wyrywa (cały semestr można było przesiedzieć w ławce, nie podchodząc do tablicy ani razu), jednak jeśli już kogoś do niej poprosi, to odmowa raczej nie wchodzi w grę. Jeśli po zadaniu pytania zapada zbyt długa cisza, dr Kuczma zaczyna się robić dość nieprzyjemny. Na plus: powtórka podstawowych definicji i twierdzeń z wykładów (również z tego powodu, że zazwyczaj byliśmy "do przodu" względem wykładu), naprawdę ciekawie prowadzone ćwiczenia, rozwijające zadania, zwracanie uwagi na niuanse, dobrze omawiane prace domowe. Ogólnie polecam.
  • + powtórka z wykładu, klarowność wywodu.Dużo podchwytliwych pytań, które mają zwrócić uwagę słuchaczy na typowe błędy. Po ćwiczeniach z dr Kuczmą masz 100% pewności, że sprawdzisz założenia zadania,nie popełnisz błędu krytycznego itd. Rośnie również prawdopodobieństwo wpadnięcia na "sprytny pomysł".
    +można mieć świetne notatki, dr Kuczma zapisuje wszystkie kroki rozumowania na tablicy, bez machania rękami. Branie studentów do tablicy odbywa się raz na ruski rok, a jeśli już,to do prostych rachunków, więc na zajęciach nie ma dłużyzn.
    +poczucie humoru( rzekłbym,że wręcz dystans do prowadzonego przedmiotu) i pewna "kultura matematyczna" prowadzącego
    + /- trudne prace domowe. Jeśli się nie jest mózgiem, to trzeba się nastawić na robienie ich po zajęciach "w zespole". Z drugiej strony są rozwijające i jest satysfakcja z ich zrobienia
    - Jeśli zależy Ci na pokaźnej liczbie pkt za ćwiczenia, odradzam. 70% za prace domowe to w tej grupie dobry wynik, a pkt są skalowane w stosunku do wszystkich możliwych do zdobycia. Punkty za aktywność wystawiane są niemal losowo- sam odezwałem się na zajęciach RAZ, miałem 6 nieobecności i nie oddałem żadnego zadania z *, a otrzymałem 20/30. Równolegle kilku bardziej zaktywizowanych kolegów otrzymało 14-15 pkt.
  • Dwa lata spędzone na ćwiczeniach u p. Kuczmy robią swoje. Jeśli kogoś interesuje analiza matematyczna, jest gotowy do pracy większej niż "byle zdać" i radzi sobie z analizą w stopniu co najmniej niezłym, to polecam, bardzo pouczające ćwiczenia. Co prawda punkty zdobywa się trudniej, niż w innych grupach, ale to i tak nie jest istotne, bo potem odbija się je na kolokwiach/egzaminie dzięki zadaniom zrobionych na ćwiczeniach.
  • Świetny ćwiczeniowiec. Wszystko bardzo dobrze tłumaczy. Zadania domowe trudne ale zarazem rozwijające i pomagające bardzo dobrze zrozumieć materiał. No i na duży plus zadania z gwiazdką. Szczególnie polecam ambitniejszym.
  • Tylko raz przyszedł do nas na wykład, by zastąpić kolegę i nareszcie można było zrozumieć wszystko! Zgodził się, żeby na jego ćwiczenia przychodził słuchacz nie będący studentem, by nauczyć się Analizy 2. Słuchacz był bardziej zainteresowany od studentów. Kim był słuchacz? Magistrem matematyki, który kilka lat wstecz niewiele się nauczył na wykładzie innego matematyka.