Uwagi ogólne

  • Kiedyś chciałem komuś powiedzieć, że nie da się odróżnić jak mówi "gra niezdeterminowana" od "gra zdeterminowana" i to bardzo przeszkadza w zrozumieniu przekazywanych przez niego treści. Jednak powiedziałem tylko, że nie da sie odróżnić jak mówi "gra niezdeterminowana" - tu mi przerwano i dokończono: >od "zupa ogórkowa"<. Coś w tym jest...
  • Jest baaaardzo miły, sympatyczny i zawsze idzie na rękę studentowi (a to przedłuży termin sprawdzania zadania a to doda brakujący punkt)
  • sympatyczny; nie zdarzyło się, żeby odmówił konsultacji; jak nie mogłem czegoś zrozumieć, to spokojnie powtarzał jeszcze raz. Polecam konsultacje u Eryxa

Elementy matematyki dyskretnej

  • Eryx to mózg - potrafi zrobić niemal każde zadanie z miejsca, szkoda tylko, że ciężko się z nim rozmawia, bo jest mało komunikatywny. Na ćwiczeniach robi się całkiem sporo, całkiem dobrze dobranych zadań, aczkolwiek, jeśli nikt się nie zgłosi, to robi je sam, tylko, że wtedy trudno cokolwiek zrozumieć, bo Eryx nie bardzo komentuje, tylko pokrywa tablicę swoim mało czytelnym pismem. Nie zależy mu ani trochę, aby zainteresować słuchaczy, jednak jeśli już ktoś zada mu pytanie, to chętnie na nie odpowie, więc w sumie nie jest taki zły...:)
  • Nie rzekłbym, że kontakt z panem Erykiem jest ciężki. Mi się na jego zajęciach dobrze pracowało, mimo iż sama matematyka dyskretna nie była raczej moją pasją. Zajęcia polecam dla studentów, którzy chcą się zatracić w przedmiocie :) tzn. myślę, że nie jest to prowadzący dla tych, którzy chcą szybko przejść przez MD i zapomnieć, że istniała :). Osobiście nie mam wysokiego potencjału do matematyki dyskretnej, ale zajęcia uważam za udane.
  • Przykład: MISMAPowcy podchodzą do tablicy i robią zadanie olimpijskie od ręki, prawie nic nie pisząc i mówiąc, że dane zadanie jest oczywiste. Pan Eryk się na taką sytuację zgadza. Problem w tym, że na ćwiczeniach są też normalni ludzie. Wg mnie take zachowanie to zła cecha tego ćwiczeniowca; do tego brzydkie pismo ( chociaż to może po części zasługa marnej tablicy ). Jako plus trzeba powiedzieć, że pan Eryk to faktycznie mózg^3
  • Wiecie dlaczego Tomasz Czajka nie był pierwszy w Top Coderze w zeszłym roku? Bo był nim Eryx. Go Eryx, go !
  • Ćwiczenia wyglądają w ten sposób, że Eryk dyktuje treść zadań i czeka, aż ktoś się zgłosi, co zwykle kończy się tym, że kilka najlepszych osób w grupie na zmianę robi wszystkie zadania. Potem Eryk ewentualnie tłumaczy niejasne fragmenty,. Komunikatywność bliska zeru, na plus należy zaliczyć ciągły uśmiech (co go tak cieszy? :)). Jeśli komuś nie przeszkadza niezbyt zrozumiałe tłumaczenie i mała dbałość o "przejrzystość" zajęć, to polecam, bo Eryk jest ogólnie fajnym gościem :).
  • Absolutnie BEZNADZIEJNE ćwiczenia!!! Omijać szerokim łukiem! Chyba że jest się mega-mózgiem i i tak się wszystko umie od razu lub jest się wiernym fanem Eryxa - wtedy można przyjść z pomponami i kibicować mu, jak rozwala kolejne zadanka.
    Byłem na kilku pierwszych ćwiczeniach i zwykle to wyglądało tak, że Eryk rzucał zadanie, jakiś geniusz (a w grupie było ze dwóch-trzech nieprzeciętnych mózgów) zgłaszał się i rozwiązywał je błyskawicznie i niezwykle sprytnie. Na to Eryk kiwał głową, że dobrze, i dawał następne. W tym czasie zwykle ja - szary student - zdążałem zanotować treść i umiarkowanie ją zrozumieć. Na przeczytanie i zrozumienie rozwiązania już nie starczało za bardzo czasu (na samodzielne zastanowienie się nad tym, jak to rozwiązać, tym bardziej). Żeby nie było - próbowałem zadawać dużo pytań. Niestety po pierwsze - odpowiedzi nic nie wyjaśniały, a po drugie - zwykle wychodziło na to, ze zanim potrafiłem sformułować jakieś rozsądne pytanie, Eryk był już ze trzy zadania dalej.
    Na szczęście nie sprawdza obecności, więc radzę kic-kic w te pędy uciekać np. do Adamaszka i pana Eryka nawet nie oglądać, a już na pewno nie słuchać...
  • Nie podobały mi się te zajęcia. Mimo, iż bardzo lubię Eryxa i ma świetne chęci to czasem potwornie trudno śledzić jego tok rozumowania -- ale to pewnie dlatego, że jest bardzo mądry. Słyszałem dużo pozytywnych opinii z jego zajęć, więc zdecydowanie nie należy ich skreślać. Zauważyłem, że z roku na rok Eryx prowadzi zajęcia lepiej.

Języki, automaty i obliczenia

  • Eryk tylko raz powiedział, że zadanie nie jest oczywiste. Generalnie sam nie robi zadań na tablicy, ale robi tak aby studenci zadanka rozwiązali sami. Dzięki temu zajęcia są prowadzone w dużej mierze przez samych studentów, co nadaje im ogromna wartość edukacyjną i wysoki poziom zrozumienia. Tam gdzie trzeba Eryk pomaga, raczej nie za dużo, ale w sam raz tyle aby pchnąć zakleszczonych studentów do przodu. Kameralna atmosfera na ćwiczeniach to duży plus. Nie polecałbym Eryka osobom, które nie chcą porobić zadanek w czasie ćwiczeń. Dla reszty będzie to najlepszy wybór.

Algorytmiczne aspekty teorii gier

  • Dobrze prowadzone zajęcia. Interesująca tematyka i dobór zadań (Eryk sam zajmuje się badawczo grami nieskończonymi, więc było sporo z tej działki). Prowadzący nie daje zbyt wiele podpowiedzi, zazwyczaj ćwiczenia upływały tak, że pojawiało się zadanie i uczestnicy próbowali je rozwiązywać, często metodą prób i błędów, klecenia i ogólnie kombinowania trochę jak z EMD czy tym podobnych przedmiotów. Wskazówek nie było wiele, więc często robiliśmy 1-2 zadania przez 1,5 h, ale dzięki temu można było wykazać się inicjatywą, solidnie pomyśleć i powalczyć z zadaniem, więc atmosfera była całkiem fajna. Polecam

Wstęp do programowania (podejście imperatywne)

  • Według mnie świetne ćwiczenia. Na zajęciach panowała bardzo twórcza atmosfera, studenci zadania rozwiązywali generalnie sami. Eryk tylko od czasu do czasu podrzucał dobre pomysły. Gdy ktoś napisał proponowany algorytm na tablicy, Eryk po jednym rzucie oka potrafił wskazać wszystkie błędy. Bardzo cenne były niebanalne pomysły na lepsze rozwiązanie lub optymalizacje, które prowadzący przedstawiał po napisaniu "podstawowego rozwiązania". Zadania miały urozmaicony stopień trudności (prowadzący często rozwijał pomysł zawarty w podstawowej wersji zadania, oczywiście po jej zrobieniu), więc chyba każdy mógł się czegoś nauczyć i nikt się nie nudził. Plusem jest też fakt, że Eryk posiada poczucie humoru. Laby również w porządku.
  • Jest bardzo miły, dobrze tłumaczy, ale nie do końca go rozumiem.
  • Według mnie najlepszy ćwiczeniowiec na jakiego można trafić. Dokładnie opisuje zadania, w ułamek sekundy wychwytuje wszystkie błędy i odpowiada na każde, nawet najgłupsze pytanie, które dotyczy choćby tematu sprzed 3 miesięcy, nie robiąc żadnych złośliwych uwag. Co najważniejsze: NIE PANUJE NIEZRĘCZNA CISZA jak na innych ćwiczeniach. Gdy nikt nie ma pomysłu to po 30 sekundach ciszy Eryk pyta "Chce ktoś zrobić czy robimy razem?" i wtedy powoli rozwiązuje a studenci podrzucają pomysły i rozpoczyna się wspólne rozwiązywanie, co jest na pewno bardziej pouczające niż gdyby ktoś miał iść pod tablicę i tam wymyślać rozwiązania. Polecam.
  • [16/17] Najlepszy ćwiczeniowiec.

Rachunek prawdopodobieństwa i statystyka

  • 'Udało mi się' trafić do niego akurat na rachunek. Cóż, Eryx naprawdę wali z głowy liczbami w stylu 9!, potem dzieli to przez coś równie niebanalnego i powiększonego o równie niebanalną liczbę, a następnie wszystko podaje w przybliżeniu do czwartego miejsca po przecinku. To robi wrażenie, ale ja mam wrażenie, że spora część osób po prostu nie nadaje się żeby mieć z nim ćwiczenia, bo mimo naprawdę dobrych chęci nie zawsze potrafi w dobry sposób przekazać wiedzę. Ja np. niekoniecznie lubię rozwiązywanie zadań w stylu, a to wiadomo, że rozwiązanie ma taką, a taką postać, teraz całkujemy - no kto policzy? - no dobrze, całka będzie taka a taka, teraz trzeba to odpowiednio sparametryzować - ot i już. Tak już, właśnie w tym momencie mój mózg usypia...
  • moim zdaniem ćwiczenia były prowadzone zwyczajnie - porównywalnie do innych grup (oprócz oczywiście Muchy). jeśli ktoś ma problemy, to dobrze jest chodzić w środy do Kopczyńskiego, gdzie będzie się miało ładnie zapisane rozwiązanie, a później do Muchy, gdzie zrozumie się jego ideę (która często już nie jest wcale pisana na tablicy)