• Nie, nie, nie i jeszcze raz...NIE!!! Zajecia bardzo nudne. Zadania zle dobrane, nijak nie przygotowujace do kolokwium. Zaliczenie to 50% punktow z kolokwium (u nas przynajmniej na 45 osob zapisanych na wyklad ten wynik osiagnela 1 osoba). Na pytanie: co w zwiazku z tym, ze kolokwium poszlo slabo odpowiedzial - musicie sie wreszcie zaczac uczyc. Najlepsze, ze z calej (chyba 21 osobowej) grupy do egzaminu dopuscil 5 osob (w tym 4 po dopytce ustnej). Podejscie do nauczania Analizy funkcjonalnej: "Wy tu jestescie, bo musicie. Ja tu jestem, bo mi placa" chyba mowi samo za siebie.... nie polecam tego cwiczeniowca!!
  • Yes, yes, yes! Pan Parówka ma świetne poczucie humoru i bardzo dobrze tłumaczy. No, przynajmniej w zakresie WDI matematycznego. Fakt, bywa cyniczny. Niemniej jest to cynizm na poziomie Przykrego. Czyli przezabawny.
  • Ćwiczenia były całkiem ciekawe, rozwiązania dobrze tłumaczone. Niestety zadania miały niewiele wspólnego z tymi z kolokwium i egzaminu. Ma duże poczucie humoru oraz luzackie podejście do nauczanie. Zachowuje stoicki spokój nawet wobec jawnej wrogości studentów. Ta zaś pojawiała się często, bo pan Paweł nie zauważył, że grupa w której odbiera się w połowie semestru większości osób szanse na zaliczenie, nie jest dobrym odbiorcą ironicznych komentarzy i żarcików (nawet jeśli są zabawne).