AM I.1 (ćwiczenia)
  • Co tydzień kartkówki ( na "wyjście"), ale raczej trudne, skoro zaliczenie ćwiczeń było od 8/21 pkt. Wydawać się mogło, że większość czasu robiliśmy nie do końca to, co na wykładzie. Zadania na zajęcia wybierane często były najtrudniejsze, ale jeśli myślisz, że ćwiczeniowiec je tłumaczył, to jesteś w błędzie - często sam nie wiedział, jak je zrobić. Nie wymagam, żeby znał odpowiedź na każde pytanie, ale to była przesada. Dobry student umierał u niego z nudów, słabszy nic kompletnie nie rozumiał. Plusy? Nie sprawdzał obecności. Chyba tyle.
  • podpisuję się obiema rękami i nogami pod wyżej wymienionym wpisem. Generalnie z łezką w oku będę wspominała/wspominał [nie ma tak prosto z identyfikacją :)] gorącą i żarliwą wizualizację 'dawania epsilonów' 'rzucania limesami' etc. Wtajemniczeni wiedzą co nieco o 'dawaniu delty/epsilonów'. Z niewątpliwych plusów to fajne i porządne podejście do matematyki, sposób prowadzenia zajęć, naukowe dysputy o sensie przybliżania ułamków w systemie dwójkowym. No i zadania z kolokwium sprawdzane przez niego są dobrze oceniane, z punktu widzenia studenta :P. Z niewypisanych powyżej wad, to największą z nich była wbudowana funkcja 'randomize', która sprawiała, że nic nie było przewidywalne, a zadania z kartkówek/ćwiczeń zawierały pewne błedy/uchybienia, bądź były tak sformulowane, że łatwo było znaleźć kontrprzykład, co skutkowało jedynie dopisaniem następnego [30? 31?] warunku zadania. No cóż, mogło być lepiej, ale nikt nie ostrzegał...
  • Zbieżność zadań na ćwiczeniach z wykładami mierna. Przygotowanie do kolokwium niniejszym słabe. Dla osoby nie łapiącej wszystkiego w lot ćwiczenia były niezrozumiałe i bezcelowe. Nieumiejętność rozwiązywania zadań, które ćwiczeniowiec sam proponuje nie miała dobrej wartości edukacyjnej. Przekaz wiadomości często niezrozumiały, chaotyczny. Liczne błedy, nie tyle obliczeniowe, co czasem merytoryczne. Nie mówiąc o tych w treści zadań na kartkówkach. Kartkówki krótkie, zadania niekiedy trudne i niestandardowe - nijak mające się do tych pojawiających się na kolokwiach. Za to wspomnienia niezapomniane - każdy mógł dostać swojego epsilona.
  • A mi się tam podobało, tłumaczy jasno, zrozumiale, kartkówki żadnej nie widziałem i jeszcze jedno, na koniec.. dobrze ocenia :)
  • Na podstawie powyższych wpisów wnioskuję, że p. Kolasiński z biegiem czasu jest coraz lepszym dydaktykiem. Na AM I.2. materiał przerabiany na ćwiczeniach dość dobrze pokrywał się z treścią wykładu, w czym niewątpliwa zasługa znakomitego skryptu wykładowcy. Zadania wydawały mi się dość dobrze dobrane, choć kilka razy prowadzącemu zdarzały się "odloty" i na przykład przez trzy zajęcia (z przerwami) wałkowaliśmy funkcję Cantora :) Poza tym było całkiem dobrze, prace domowe również były znośne, choć wymagały głębszego zastanowienia. Kartkówek nie było. Dużym plusem było na pewno łagodne (ale raczej sprawiedliwe) ocenianie naszych wysiłków i sympatyczna atmosfera na ćwiczeniach. Ponadto w razie potrzeby p. Kolasiński służył pomocą na konsultacjach :) Podsumowując - całkiem solidne ćwiczenia.

Analiza I.2 (ćwiczenia)
  • [2016/17] Ćwiczenia bardzo dobre, wspaniała atmosfera. Wszystko zrozumiałe. Świetne konsultacje, na których można było dopytać się o wszystko. Ocena na koniec jest za prace domowe (10 serii) do oddania w trakcie semestru plus bonusowe (trochę trudniejsze), w związku z czym bardzo łatwo jest mieć dużo punktów. Zdecydowanie polecam, gdybym tylko mógł na pewno zapisałbym się ponownie na ćwiczenia do niego na Analize 2.



WDI (ćwiczenia)
  • Generalnie człowiek bardzo mądry, ale z informatyki nic nie rozumiem i nie jestem osamotniony. Ćwiczenia prowadzone dość chaotycznie. Dla ambitnych i pojmujących Pascala warty polecenia, ale dla słabszych studentów nie

  • Ćwiczenia przeprowadzone w sposob przemyslany i porzadny, wnioski z zadan pomagaly rozwiazywac nastepne bardziej zlozone i wymagajace. Prace domowe obowiazkowe tylko dla tych ktorzy chca byc na biezaco z materialem na cwiczeniach. Wszystkie zadania starrannie tlumaczone od poczatku do konca we wszystkich mozliwych przypadkach i sytuacjach :) ktorych mnozy sie nieskonczenie wiele, co jednak daje dobre przygotowanie do kolokiwum. Cwiczeniowiec nie wyrywa do tablicy studentow, a tym ktorzy chca pochwalic sie swoim(czesto blednym rozwiazaniem) daje na tablicy rozpisac sie i samemu dostrzec blad co uwazam za duzy plus. Stosuje metode nauki `prob i bledow` co wg mnie jest sprawdzonym przepisem dydaktycznym jezeli chodzi o nauke tego przedmiotu. Do plusow nalezy jeszcze dodac liczne usprawnienia zapisu programow i chec dzielenia sie sztuczkami na skrot zapisu przez co studenci zdolni moga szlifowac swoje niedociagniecia. Jedynym minusem jest (moze nie do konca sluszny - to tylko moje zdanie) fakt braku wiary w swoj talent dydaktyczny. Polecam osobom `walczacym o przezycie` jak i `starym wyjadaczom`.