GAL

  • Ja osobiście na wykłady do Pana Kiciaka nie chodziłem. Byłem na kilku, ale zdecydowałem, że tempo mówienia jest po prostu za duże. Skrypt w mojej opinii też nienajlepszy - ostatecznie uczyłem się z książki Skoczylasa. Wielu rzeczy musiałem się potem douczać, ale wolałem już chyba w tę stronę. Jeśli chodzi o samą osobę Pana Przemka - uważam, że to naprawdę taktowny, szanujący studentów wykładowca. Prosiłem go raz o zmianę grupy - nie było żadnego problemu, nawet nie musiałem latać po ćwiczeniowcach po pisemne zgody. Także akurat tutaj naprawdę duży plus.

WDI

  • Definitywnie znacznie bardziej wartościowe jest poświęcenie 1.5h z Kiciakiem w ramach WDI na przestudiowanie najnowszego odcinka jego skryptu i przerobienie części pt `zadania i problemy`. Do dziś pamiętam ponad godzinne opisywanie każdej instrukcji pascala w EBNF. Bynajmniej w ramach prezentacji tej notacji. Może to ignorancja, lecz sensu w tym nadal nie widzę.
  • Bardzo dobry skrypt - zawiera całą treść wykłady wraz z problemami. Ćwiczenia prowadzone w dość szybkim tempie i trzeba się sprawnie orientować. Ale jak się wcześniej człowiek przygotuje to i wiedza szybko wchodzi i się wszystko rozumie,więc ogólnie polecam.
  • wykład jest przeraźliwie nudny!!! dobry skrypt i łatwe kolokwia, nie mówiac juz o egzaminach:) każdy kwadrans rozciąga się do pół godziny. radzę wziąć jakies ciekawe pismo lub książkę.
  • rzeczywiście - na wykład można przyjść od czasu do czasu kontrolnie. Skrypt, w połączeniu z ćwiczeniami w zupełności wystarcza i trzeba przyznać, jest wyśmienicie napisany.
  • Dobrze że przynajmniej pisze wolniej niż Zakrzewski- wtedy było by śmiesznie :D
  • Wykład nudny, dla mnie bardzo niezrozumiały. Gdy bodajże na 2 wykładzie p. Kiciak tłumaczył działanie pętli for w C (z gruntu nieskomplikowanej) to zupełnie ogłupiałem. Publikuje jednak bardzo dobry skrypt do wykładu i to ratuje chyba sytuację.

Uwagi ogólne

  • Jest to jedyny znany mi wykładowca, który w ramach dowolnego prowadzonego przez siebie przedmiotu wykłada 1,5 raza więcej materiału niż da się przekazać studentowi, i jednocześnie przynajmniej 2 razy więcej materiału niż dowolny inny wykładowca odważyłby się przedstawić. Niedowiarków zachęcam do porównania skryptów do Wstępu do Informatyki, jak również materiału GALu dla matematyków i Algebry Liniowej dla informatyków.
  • Moim zdaniem poprzednik lekko przesadza. Złudzenie prędkości prowadzenia wykładu polega na samym stylu mówienia wykładowcy, który ma prawdopodobnie problemy ze zdrowiem, mówi szybko i przy tym oddycha jakby biegł. Sam wykład nie jest prowadzony szybko, powiedziałbym nawet, że w odpowiednim tempie. Ale sam fakt nazwania tego wykładu WDI mocno odbiega od moich oczekiwań. Wykład zbliżony jest bardziej do ASD (algorytmów i struktur danych). Jedynie parę wykładów kwalifikuje się "na czysto" z mojego punktu widzenia jako WDI. Niemniej skrypt jest rzeczywiście przejrzysty, dlatego też godny uwagi przedmiot.
  • W żadnym wypadku wykład WDI nie można uznać za zbyt szybki.
  • ciekawe kto to napisał to wyżej... jak nie jest zbyt szybki jak teraz (koniec I sem) zrobiliśmy wszystko to co było przewidziane na 1 sem oraz połowę z 2 sem ( wg opisu z usos,) !! ??
  • Przesympatyczny człowiek, zawsze chętny pomóc i wytłumaczyć.
  • Cudowny człowiek :) Czasem na wykładzie mówi limeryki. Przy kodowaniu Huffmana ogłosił pół-żartem, pół-serio konkurs na ułożenie najfajniejszego zdania z pierwszych ośmiu liter alfabetu. Razem z koleżanką ułożyłyśmy zdanie i dostałyśmy lizaka od pana Kiciaka na ćwiczeniach :)

Algebra Liniowa i jej Metody Obliczeniowe

  • Przedmiot ten zapamiętałem jako dużo liczenia. Na szczęście występowała też wielka przychylność prowadzącego i autentyczna troska abyśmy wszystko zrozumieli i zaliczyli. Trosce tej towarzyszyły też w miarę skuteczne wysiłki.
  • Zdecydownie nad pociw solidny i ułożony zarówno na ćwiczeniach jak i na wykładzie. Zadaje sporo prac domowych, które oczywiście sumiennie sprawdza. Starał się żeby zadania na kolokwiach nie były zbyt trudne. Niestety brakuje jakiegoś ognia jakiegoś błysku i często robi się nudno.
  • Sytuacja z wykładu parę lat temu: Kiciak, jak zwykle, jedną ręką pisze, a drugą już ściera, wprowadza kolejne zmienne, indeksuje je, macha rękoma, żeby nam wszystko dobrze wytłumaczyć. Widzę, że kumpel obok z wielkim skupieniem wpatruje się w tablicę (to wzbudziło moje podejrzenia!), po czym po chwili dzieli się refleksją:"Z liter, które znam, jeszcze tylko 'p', 'q' i 'alef zero' nie znalazły się na tablicy" :D Było coś na rzeczy ;-) Ale wspomnienia z wykładu Kiciaka i opinię o nim mam całkiem dobrą. Pozdrowienia!
  • Cytat z wykładu: "zostały jeszcze 3 minuty, to podam 5 aksjomatów". Ogólnie za dużo i za szybko, by coś zrozumieć. Jedyną rozsądną strategią było wg mnie wyspać się i przyjść wypoczętym na ćwiczenia p. Jankowskiej, gdzie była powtórka najważniejszych rzeczy z wykładu.
  • Nie wiem czy sam jego organizm i umysł nadążał za wykładem. Brakowało tylko tego żeby jeszcze biegał dookoła sali i coś próbował tłumaczyć.
  • Kiedy się nachyli nad notatkami z rękami wzdłuż ciała, wygląda jak Adam Małysz w locie :D
  • Pamiętam, jak po którymś wykładzie zgodnie uznaliśmy, że obalamy prędkość światła jako prędkość maksymalną i jako nową jednostkę przyjmujemy "1 Kiciak". Bodaj najszybszy wykładowca, jakiego znajdziecie na kuli ziemskiej. Przerabiał nierealną ilość materiału, nieprzyswajalną dla statystycznego studenta I roku. Na szczęście zadania na kolokwiach/egzaminie nie były równie nierealne i zaliczyć było w miarę łatwo.

Metody Numeryczne

  • Sposób prowadzenia wykładu przypomina bieg na 1000m przez co wydaje się że materiału jest niesamowicie dużo, jednak koniec końców egzamin okazał się nietrudny. Kładzie nacisk na znajomość konkretnych algorytmów numerycznych, np. przeprowadź n kroków metody XXX, ogólne rozeznanie typu: ten algorytm pasuje do zadania, natomiast ten kompletnie się nie nadaje, wraz z uzasadnieniem. Zapowiedział przed egzaminem nie odejmowanie punktów za drobne pomyłki w obliczeniach.
  • Na pierwszym wykładzie było tak szybkie tempo, że nic nie zrozumiałem, choć była metoda Newtona, a to nie jest trudne. Potem nie pojawiłem się na żadnym wykładzie. Wystarczyło mi to, czego uczyłem się na swoich ćwiczeniach (u Pana Sakowskiego). Za to uważam, że pan Kiciak znakomicie prowadził konsultacje przed egzaminem, gdzie tempo nie było już zawrotne, a przekazał wszystko w sposób bardzo zrozumiały. Egzamin był na sensownym poziomie trudności, a i przy dużej ilości punktów z ćwiczeń wystarczyło tylko 30% punktów na egzaminie.
  • [2012/2013] - Wykład był niestety bardzo słabo zrozumiały - udało mi się uczęszczać tylko do połowy semestru, później uznałem, że nie ma to sensu. Przedmiot ten często irytuje wielu studentów, ale w gruncie rzeczy wcale nie jest trudny. W zrozumieniu niezbędnych pojęć pomaga skrypt, który warto otworzyć, ale dopiero przed egzaminem. Aby przygotować się do egzaminu należy nauczyć się rozwiązywać elementarne zadania i wiedzieć jakie metody zastosować do konkretnych problemów. Mój ćwiczeniowiec nie nauczył mnie praktycznie niczego (podejście teoretyczne), ale z łatwością zaliczyłem egzamin, kiedy nauczyłem się rozwiązywać zadania z poprzednich lat i ze strony Sakowskiego. Sam wykładowca jest bardzo miły i chętnie pomaga na konsultacjach - warto pójść na konsultacje przed egzaminem.

Grafika komputerowa

  • To jest przedmiot na którym traci się jedyną na studia możliwość wypisania z zajęć