Programowanie Obiektowe, Zespołowy Projekt Programistyczny

  • Bardzo sympatyczny i wyrozumiały człowiek, z niebanalnym poczuciem humoru. A przy tym naprawdę świetnie zna się na tym, czego uczy. Moim zdaniem jeden z najlepszych wykładowców i ćwiczeniowców na MIMUW.
  • Wykład z PO jest kompletną stratą czasu (w ogóle całe PO). Ale ten pan jest nudziarzem wprost wybitnym.
  • Absolutny brak umiejętności zainteresowania studenta poruszaną tematyką. Coprawda to nie jego wina (semestr na całe obiektowe), ale kompletna marginalizacja C++ (ok 5 wykładów) na korzyść Smalltalka (ok 8 wykładów), który nie przydaje się w przyszłości. Tak więc o ile obiektówości można trochę liznąć, o tyle C++ lepiej się porządnie nauczyć samemu. Cwiczenia prowadzone dość dobrze.
  • Wykladowca w porzadku, ale czemu smalltalk? po co? Lepiej sie obiektowosci uczyc na Javie, a nie smalltalku...mimo wszystko tlumaczenie jest ok, zawsze mozna isc na konsultacje.Bardzo mily - daje 8/10
  • OT: Ludzie, PO ma uczyć pewnych meta-umiejętności a nie konkretnego języka. W tym celu Smalltalk, czyli w pełni obiektowy język, nadaje się lepiej niż jakaś tam hybryda C++ czy prawie-obiektowa Java.
  • BR: Otóż to! Smalltalk jest zajebisty, a Java chujowa. Gratulacje dla Janusza za wybór języka.
  • PS: Smalltalk jest fajny, tylko jego środowisko z którego korzystamy na labie (Dophin) chujowe.
  • PO jest OK, ale na kolokwiach i egzaminie pojawiały się czasem bardzo dziwne zadania - gry wymyślane przez p. Janusza z masą szczegółowych zasad, które ciężko było konkretnie zinterpretować w czasie przeznaczonym na pisanie. Co do Smalltalka - oczywiście to świetny wybór na ten przedmiot, słyszałem, że są plany zastąpienia go Javą, ja się cieszę, że udało mi się załapać na ten język, bo naprawdę potrafi rozwinąć pewne "obiektowe" nawyki myślowe, które raczej ciężko byłoby przyswoić piszą cały czas w C++ albo Javie...
  • Bardzo miło wspomionam p.Janusza - student OEIIZK
  • Kolokwia bez sensu - pełne zrobienie zadania (projekt + implementacja) w przeznaczonym na pisanie czasie jest po prostu niemożliwe, tym bardziej, jeśli ktoś chce się dobrze zastanowić nad tym, co pisze (a zadania są w takim stylu, że trzeba pamiętać o szczegółach).
  • Dolaczam sie do powyzszej opinii - tym bardziej, jezeli pan Jablonowski spoznia sie na kolokwium 20 minut, oczywiscie nie wydluzajac z tego powodu czasu zakonczenia kolokwium.
  • Również dołączam się do powyższych :) - kolokwia z PO to wyścig z czasem - by wszystko napisać, trzeba w chwili rozdawania treści mieć kompletny projekt w głowie a później tylko go zapisywać i implementować.
  • Byłem na mniej więcej połowie wykładów i są zrozumiałe i przyjazne (nie licząc pory - 8:30 w poniedziałek). Dobre wrażenie, jakie pan Jabłonowski pozostawił po sobie, w pewnym stopniu prysło jednak po egzaminie, który był sprawdzany przez 3 tygodnie (!), a ze strony prowadzącego nie było żadnych informacji w mailu/na stronie, ani też przeprosin za zaistniałą sytuację. Na dodatek nawet po tych 3 tygodniach do USOS-a wpisano niektórym nieprawidłowe wyniki. Plus za to, że egzamin jednak nie był za trudny, choć jego wykonanie w ciągu trwania egzaminu było dość trudne (mało czasu).
  • Wykład jest w sumie nudny. Wykładowca stoi w zaciemnionym kącie i dosyć monotonnym głosem opowiada o dziedziczeniach i polimorfizmie. Trochę ruchu i zmiennej tonacji głosu by nie zaszkodziło. Natomiast sam pan Jabłonowski jest bardzo życzliwym i miłym człowiekiem. Student zawsze może przyjść z problemem i liczyć na pomoc.
  • Cały nasz zespół na ZPP był zdumiony kiedy po oddaniu 60 stronicowej wizji otrzymalismy wersję poprawioną w której został poprawioy każdy błąd ortograficzny, gramatyczny ale także takie jak sposób redagowania treści - po każdym wypunktowaniu pisał przecinek co dalo w sumie dobre ponad 200 dopisanych przecinków i kropek... :)
  • Daje się z nim dogadać, słucha. Łatwo mu "wytłumaczyć", że ma się rację, nawet jeśli nie jest to do końca prawda. ;) Trochę za mało krytyczny, wszystko mu się podoba. Ale też i zaliczyć przez to łatwiej.
  • Sympatyczna osoba, jednak mimo że próg zaliczenia był aż 60% i zabrakło mi 1.5 punktu na 80 do zaliczenia to nic z tego.
  • Wzorowy wykładowca uczelni Państwowej, jak każdy urzędas. [Nie rozumiem o co chodzi, może autor komentarza spróbuje wyrazić się trochę jaśniej?]
  • O sposobie prowadzenia wykładu z PO raczej się nie wypowiem, ale mogę powiedzieć, że Pan Jabłonowski to naprawdę uprzejmy człowiek o wysokiej kulturze osobistej. Nie miałem z nim wiele do czynienia, ale myślę, że śmiało mogę o nim coś takiego napisać.
  • W pełni zgadzam się z powyższą opinią!
  • Super prowadzący ZPP. Interesuje się co dzieje się w projekcie. Zdecydowanie nie olewa labów.

Programowanie Obiektowe i C++

  • Bardzo pozytywny i wesoły człowiek, świetny ćwiczeniowiec, ale wykład dość monotonny. Może specyfika przedmiotu... W każdym razie polecam każdemu, kto chce poznać i zrozumieć PO. Kolokwium zabójcze - zdecydowanie za mało czasu i zbyt wiele metod w zadanej klasie do napisania. Egzamin dość ambitny, ale za to kryteria oceny łagodne. Konieczne do zaliczenia było napisanie programu zaliczeniowego
  • Przesympatyczny człowiek, bardzo pomocny. Przedmiot bardzo fajny i dobrze prowadzony (mam na myśli laby, bo na wykłady nie chodziłam), tylko program zaliczeniowy moim zdaniem zbyt pracochłonny.