• Większą przysługę oddałbym mu, gdybym go zmieszał z błotem(i miałby wolne od uczniów na najbliższy rok). Pan Hofman zwyczajnie nie potrafi pogodzić się z tym, że ktoś z jego grupy miałby nie zdać. Kończy się to na tym, że siedzi po nocach wysyłając nam kolejne i kolejne zadania, każdemu wybrane specjalnie pod niego. Konsultacje 7 razy w tygodniu, o dowolnej godzinie. Nie ma w tym przesady, gdyby mim był zamknięty, to prawdopodobnie zaprosiłby do siebie do domu. Na zajęciach daje tym, szybciej opanowującym materiał zadania w przód, tak, że wszyscy w pełni korzystają z ćwiczeń. Poza tym ma bardzo niewymuszone poczucie humoru. Laby ocenia surowo(jeśli patrzeć, że reszta ćwiczeniowców daje z miejsca 10/10 punktów), ale konstruktywnie. Nie polecam omijać zajęć z omawiania programów, bo w ciągu półtorej godziny potrafi wyjaśnić "co miał na myśli autor". Podejrzewam, że połowa osób z naszej grupy, która zda, nie miałaby szans u innego prowadzącego.
  • [WPI 16/17] Moim zdaniem Piotrek jest fantastycznym ćwiczeniowcem. Jest niezwykle przyjazny i miły, uczynny, pomocny oraz poświęca studentom bardzo, bardzo dużo czasu. Nie wymagał obecności i nie zadawał zadań domowych (choć od czasu do czasu wysyłał mailem zadania, które uważał za warte uwagi), ale sprawiał, że było warto chodzić zarówno na laby, jak i ćwiczenia. Gorąco Piotrka polecam, będę dzięki niemu wspominał WPI dużo milej, niż się spodziewałem, że będę. A Piotrkowi życzę, żeby się nie zmieniał, dalej miał tak samo dużo cierpliwości, motywacji do uczenia i żeby na zajęciach nadal panowała równie bezstresowa atmosfera. A sobie życzę, żebym spotkał na swojej drodze więcej takich prowadzących.