Uwagi ogólne
  • Pan Grygiel to supersympatyczny gosc. Nie zapomne jak po egzaminie z metod programowania umowilem sie z nim na jakis poranek i przez 20 minut opowiadalem co sobie zalozylem w zadaniu i w zwiazku z tym dlaczego to co napisalem jest dobrze. A Pan Grygiel dodal mi tyle punktow ile potrzebowalem :)
  • Zgadzam się z przedmówcą, jest bardzo sympatyczny, chętnie pomoże, traktuje Cię jak przede wszystkim jak człowieka, stara się zrozumieć studenta. Bardzo się cieszę, że są takie osoby jak On na tym wydziale.
  • W dopełniaczu 'Grygiela', nie 'Grygla'. (ten komentarz to sie chyba troche zdezaktualizowal)
  • Przemiły, przesympatyczny, superfajny. Cały rok uczyłem się u niego i dyskretnej i programowania (ćwiczenia i laby potem). Rzeczywiście zagdzam się, że tempo nie było piorunujące, że rozwiązania miał przeważnie na kartce i ich się trzymał. Ale w tej chwili jak widzę Pana Grygiela na korytarzu to od razu mi się robi cieplej na sercu :)
  • Mimo tego, że słyszałem na swoim roku odmienne opinie Pan Grygiel z pewnością ma na uwadze dobro studentów. Bardzo wiele można z nim uzgodnić (tzn. dopomóc:). Na prośbę o podniesienie punktacji z labów, po moim dość długim wstępie (Pan Grygiel zawsze cierpliwie wysłucha) usłyszałem: "No dobrze, to mam mi prześle te brakujące zadania, żeby to tak nie było, że tylko za ładne oczy". Na maile odpowiada tylko w konieczności (czyli trzeba coś odpowiedzieć a nie skomentować), ale kiedy już to zrobi czasem można się uśmiechnąć, na widok dość luzackiego stylu, który do aparycji zupełnie nie pasuje, ale niezmiernie mu się to chwali.

Elementy Matematyki Dyskretnej

  • Za wolno, za mało, zbyt sennie. Pan Grygiel zna materiał, ale tylko ten, który sam przygotuje, stąd ciężko idzie mu zrozumienie idei prezentowanych przez innych ludzi (i to poczynając od prostej indukcji matematycznej!). Tłumaczy natomiast na zadowalającym poziomie. Obecność sprawdza, przez co mało nie wyleciałem sam.
  • A ja tam Kazia lubię, fajnie było jak rzekł coś czasami o klonowaniu albo o sklejaniu butów w celu uzyskania jednego super-buta :). Thumbs up Kaziu i nie pękaj :)
  • Nuuuudy... Potrafi przeczytać zadanie i przez 10 minut milcząco wyczekiwać odpowiedzi. Która oczywiście nie nadchodzi, bo tłumaczy marnie, cicho i powoli. Lepiej spędzić ten czas z podręcznikiem.
  • Strzeż się MD z Kaziem, jeśli nie jesteś osobą, która tak czy siak rozumie wszystko. Pan Grygiel mimo, że jest sympatyczny, to zupełnie nie potrafi wytłumaczyć zadań, robi ich za mało, mówi za cicho i zbyt niewyraźnie. Ma też tendencję do strzelania fochów - kiedy nikt w grupie nie umiał zrobić zadania domowego Kazio oświadczył "To ja też Państwu nie powiem!". Jak czegoś nie potrafi, to wzywa do tablicy najlepszego studenta i ma nadzieję, że nie zauważymy. Na dodatek skrupulatnie sprawdza listę i pilnuje obecności.

Metody Programowania / Wstęp do Programowania

  • Ten człowiek uznaje tylko jeden sposób myślenia (swój). Sprawdza listę i robi z tego problemy.
  • Tragedia. Zgadzam sie z przedmowca ze jedyny prawidlowy tok rozumowania uznawany przez Pana G. to jego wlasny.
  • To chyba ja mam taki sam tok rozumowania jak p. Grygiel, bo pamiętam, że miałem własne pomysły i zgadzał się z nimi:) Ale to było 3 lata temu, więc może coś się zmieniło...
  • Mowi bardzo cicho, malo jest pewnosci w jego glosie. Na labach okropnie sie czepial...
  • Jak sam nie umie, to zadaje nam do domu. Notorycznie.
  • Mówi bardzo cicho i niewyraźnie, ale na tyle wolno, że nawet jak programowanie to zupełna nowość dla ciebie, to i tak da się nadążyć. Jest sympatyczny, podobno ma litość jak ci brakuje punkta na egzaminie/kolosie. Lubi, jak do zadania jest obszerne uzasadnienie, a jak nie ma to tnie za to punkty. Sprawdza listę, a tablicę wyciera swetrem. I tak go lubię ;)
  • Jak sam przyznał "Linuksa unika jak ognia", co mi nie przeszkadza :)
  • Jest łaskawy przy ocenianiu projektów. Nie patrzy specjalnie w kod, jak widzi, że działa, to luz. Da się przemycać ściemy w kodzie (typu korektor ilości zgonów ;) :)
  • kazdy chyba zna powiedzenie "wolno, wolniej, nasza-klasa.pl" - rownie prawdziwe jest "nudno, nudniej, cwiczenia z Kaziem"
  • Pan Grygiel "rozkręca się bardzo powoli", niestety. upłynie sporo wody w Wiśle zanim zaczną padać ponaglenia ze strony prowadzącego (w moim przypadku było to mniej więcej po 3/4 sem.). Jednak zajęcia prowadzone są rzetelnie, przez tempo zadań jest niewiele, za to są kompleksowo wyjaśnione i raczej nie ma w nich błędów. Laby dosyć luźne, nie odpowiada mi sama forma ciągłego sprawdzania zadań, ale to już nie jego wina, tylko osoby odpowiadającej za kształt labów z WdP. Zadania domowe, raczej, są omawiane z twórcą, także warto mieć gadkę. Pan Grygiel idzie studentowi na rękę, w uzasadnionych przypadkach przyjmuje zadania nawet sporo po terminie. Nie polecam "trzepaczom zadań" i osobom, które mają wstręt do flegmatyków. Dodam jeszcze tylko, że w zakresie tego przedmiotu Pan Grygiel posiada naprawdę dobrą wiedzę i nie zdarzyło się w mojej grupie pytanie, który by go zagięło.
  • Zajęcie nudne, tłumaczone aż nazbyt dokładnie nie w tym miejscach gdzie potrzeba. Często prowadzone "z kartki", nawet tak trywialne rzeczy jak system binarny. Nie zauważa trywialnych błędów, znajduje je dopiero gdy wynik nie zgadza się z materiałami. Poza tym jednak wydaje się być sympatyczny, jednak trudno o obiektywizm, gdy zmarnowało się tyle czasu na ćwiczenia i laby (obecność obowiązkowa, lista sprawdzana).
  • Faktem jest że zajęcia nie były zbyt porywające i lista obecności sprawdzana była na każdych ćwiczeniach, niemniej przerobiony materiał w moim odczuciu dosyć dobrze przygotowywał do kolokwiów/egzaminu, a jak ktoś ambitnie w domu wykonywał zadawane przez Pana Kazimierza "prace domowe" (piszę w cudzysłowie bo owe prace nigdy nie były sprawdzane, ale większość i tak jest rozwiązana na ważniaku, więc samemu można sobie sprawdzić) to naprawdę był dobrze przygotowany. Poza tym Pan Kazimierz jest bardzo sympatyczny i dosyć łaskawie ocenia laboratoria, spisuje całą kartkę A4 zastrzeżeń do kodu, a mimo to daje 4pkt na 5:)
  • To fakt, że na zajęciach odnosiłem wrażenie, że jesteśmy 100 lat za murzynami, ale mimo to jeśli chodzi o niektóre tematy to przerobiliśmy więcej niż grupa prof. Chrząstowskiego, pan Grygiel zawsze znał wzorcowe rozwiązania zadań i (czasami nieco siłą) naprowadzał nas na nie. Dużym minusem było zbyt szczegółowe sprawdzanie poprawności KAŻDEGO zadania. Poza tym mam pozytywne wrażenia po semestrze
  • Jest sympatyczny, ale okrutnie nudzi - kojarzy mi się z prof. Binnsem z Harry'ego Pottera. Skrupulatnie sprawdza obecność.

Wstęp do Obliczeń Ewolucyjnych i Neuronowych

  • Wporzo całkiem. Wykład całkiem lekki (a nawet za lekki, bo niewiele mnie ten przedmiot nauczył), zaliczenie ~6 zadankami (tu trzeba było już włożyć miejscami sporo pracy, bo użyte algorytmy wcale nie powalały szybkością), jeśli miało się większość obecności na wyk. No i kod na slajdach ma w Pascalu :)
  • Dla mnie ten wykład był już stratą czasu. Prosty materiał przerabianty powolutku. Ale nie było trudno zaliczyć, trzeba było tylko posiedzieć nad paroma programikami nie odkładając ich na ostatnią chwilę

Programowanie Obiektowe

  • tekst K. Grygla z ostatnich ćwiczeń z PO: "wiem, że te ćwiczenia były dalekie od ideału, ale dostałem je tak nagle i niespodziewanie i nie miałem czasu się nauczyć C++"... (jeśli przekręciłem cytat, proszę o erratę - w każdym razie, sens jest ten sam)
  • niestety potwierdzam to co wyżej.
  • Laby prowadzone dosyć wolno, aczkolwiek przystępnie. Najważniejsze były zadania domowe, które Pan Grygiel sprawdza dosyć łaskawie, również ze względu na ich formę i środowisko (Java, Eclipse). Polecam osobom, które chcą mieć sporo punktów, ale będą przygotowane na to, że na zajęciach przerobiona zostanie niewielka część zadań.