Wstęp do programowania (funkcyjny)

  • Jak dla mnie, najfajniejszy ćwiczeniowiec na pierwszym semestrze. Miałem z nim laby i ćwiczenia. Na zajęciach fajna atmosfera, wszystko na luzie, z humorem. Po prostu miło mi się spędzało czas :) Jak ktoś chciał, to robił ładnie zadanka, jak ktoś nie chciał, to nie robił nic. Jakoś na krótko przed świętami spytaliśmy się go, czy nie mógłby nie zrobić ćwiczeń, żebyśmy mogli sobie wczesniej powracać do domów. Powiedział, że on odwołać ćwiczeń jako takich nie może, ale umówił się z nami, że nie będzie sprawdzał listy (czego i tak nie robił - i chwała mu za to ;) ). Ogólnie, zdystansowany i zabawny człowiek, ktoś mu wymyślił ksywkę "prezes". :) Jeśli chodzi o ogólne zrozumienie treści - myślę, że tu też jest OK.
  • Jak mówiłem do niego "Panie Premierze", to się pytał czy mu ubliżam ;)
  • Krzysiu! No kto, jak nie Ty ;)
  • [2012/2013] Sporo moich kolegów w pracach domowych sprawdzanych przez niego miało z dziwnych przyczyn ucięte 0,5 pkt (na 2 pkt możliwe do zdobycia). Po jednym z takich zadań wybrali się do niego i bez większego problemu wstawił im maksa.