Modele matematyczne biologii i medycyny
  • Bardzo przyjemne zajęcia, bezstresowe. Wykład moze nie porywający, ale w niezłym tempie, poukładany i dobrze przygotowany. P. Foryś jest bardzo wesoła i komunikatywna i chetnie odpowiada na wszelkie pytania. Egzamin był troche dziwny, ale w gruncie rzeczy nietrudny, można było poprawiać się ustnie... i było aż nadto dokładnie wiadomo z czego sie przygotowywać:)

RRZ (ćwiczenia)

  • Ćwiczenia prowadziła jasno i przejrzyscie, dobry dobór zadan, nie było problemow z zaliczeniem, ogolnie wspominam ją całkiem nieźle.
  • Gdzie ta Pani się uczyła ???
  • miła, ale trochę zbyt luzacka.

AM 1.1 / 1.2
  • najzwyczajniej w swiecie malo umie, nie jest w stanie rozwiazac sporej czesci zada
  • Umie, umie, tylko, że nie na poziomie p. Szczechli. Wprowadza teorie, podaje definicje i twierdzenia - przynajmniej wiadomo co trzeba umieć. Może nie przygotowywała zbyt genialnie do kolokwiów p. Szczechli, ale milo wspominam zajęcia z nią. Trzeba było chodzić do tablicy i warto robić pracę domową, bo to dawało więcej punktów z ćwiczeń - co prawda na koniec nie oceniła nas zbyt uczciwie, ale i tak ją lubię :)
  • Umie na poziomie czwórkowego studenta po tym całym kursie analizy, nie wiem kto jej przydzielił te zajęcia, ale do analizy która jest potrzebna potem na całych studiach mogliby dawać innych ludzi. Nadawała by się na politechnikę
  • dla zdolnego studenta ćwiczenia zapewne są nudne, a dla mniej zdolnego - kompletnie niezrozumiałe. Pani Foryś sama sprawia wrażenie, że się męczy na tych zajęciach, gubi się w trakcie rozwiązań, z biegiem semestru coraz bardziej się nawzajem dołowaliśmy. MARAZM! Nie wątpię, że jest świetnym specjalistą co do matematycznych modeli biologicznych, ale nie rozumiem czemu ktoś przydziela ją do nauki analizy dla pierwszego roku, która nawet ze świetnymi ćwiczeniami jest trudna.
  • Ćwiczenia z analizy były straszne. Stanowczo odradzam. Bardzo się zraziłem do ćwiczeń. Ćwiczenia nie poukładane, dowody chaotyczne a na zajęciach przez godzinę rozwiązywaliśmy pracę domową. Od połowy semestru już wszyscy narzekaliśmy na ćwiczenia. To nie jest osoba odpowiednia do prowadzenia zajęć z analizy.
  • Za dużo czasu (czasem całe zajęcia) idzie na rozwiązywanie zadań domowych, ale można przy tym poprawić sobie ocenę końcową rozwiązując je na tablicy.

AM 2
  • Była dobrze przygotowana. Jeśli czegoś nie umiała, to ja też nie umiałem, więc się na ten temat nie wypowiem. Mobilizowała do pracy zadaniami domowymi na punkty. Zero kartkówek. Fajna. Czasem udało jej się trafić w zadania na kolokwia przygotowywane przez wykładowcę - duży plus.
  • Trochę za dużo czasu Jej idzie na rozwiązywanie zadań domowych , i na niepotrzebne rozwiązania , bo mogło to być przygotowane wcześniej . Dobre jest to , że zadania są rozwiązywane dobrze i są zróżnicowane , ale raczej nietrudne , i na kolokwium byłem dobrze przygotowany .
  • Bardzo sympatyczna kobitka, zadania dobrane całkiem nieźle, choć brakowało trochę zadań typu dowodowego. Styl prowadzenia ma bardzo podobny do Pana M. Bodnara

Ogólne

Pani Foryś to nie byle kto http://www.kulturystyka.pl/artykul580/
Warto zajrzeć również tu: http://www.kif.pl/forum/viewtopic.php?f=78&t=590465 (p. Foryś w całej okazałości 20 lat temu! :P)
Więcej współczesnych zdjęć: http://kif.pl/www/artykuly/2081,pani_profesor_przy_sztandze,190.7_r.html
Zdjęcia „domowe” można znaleźć na stronie wydziałowej p. Foryś.