​ ​

Uwagi ogólne

  • UWAGA! Przy dawaniu wpisów zagląda na poprzednie strony indeksu i zadaje kłopotliwe pytania o co gorszych ocenach :). Poza tym - kciuki w górę.
  • Faworyzuje grupę najbardziej utalentowanych studentów. Innych ma za nic. Taka jest niestety prawda. Opuszcza też z różnych przyczyn wiele swoich wykładów. Te których nie opuszcza, prowadzi rzetelnie i ciekawie.
  • Zgadzam się z poprzednią opinią w 100%
  • A te, które opuszcza, są prowadzone przez jego doktorantów, albo przez studentów, w związku z czym nie mają najczęściej żadnej wartości pedagogicznej.
  • Wykład z ASD rewelacyjny, ale podobno te same liczby do kopca wpisuje co roku. Za to z algorytmiki to jedna wielka tragedia, m.in. z powodów w/w. Faktycznie dość łatwo zdać egzamin (m.in. 2 zadania z* po 20 punktów (oprócz 4 "normalnych" po 10), których rozwiązanie polega na podaniu strony w odpowiedniej książce, a którą można oczywiście mieć.
  • Uważam j.w.
  • Nigdy nie odpowiada na "dzień dobry" ;)
  • Raz mi odpowiedział, ale chyba nie mógł się wywinąć, bo prawie wpadliśmy na siebie w Kubusiu :P A wykłady (ASD i algorytmika)... wymagają duuuużo własnego wkładu pracy, bo Pan Profesor czasem ze swojej miłości do algorytmów ("Czas n log n - czy to nie jest piękne??") zapomina o maluczkich i pędzi, pędzi, pędzi... nie może się zatrzymać :P Poza tym sama tematyka jest trudna. Na egzaminach i kolokwiach daje zadania bardzo wymagające - kiedyś uważałem, że niesłusznie męczy i dręczy biednych studentów i że przesadza, teraz jednak myślę, że warto się przyłożyć i po prostu się nauczyć tych wszystkich technik - przyda się w większości ;) Niestety, sporo wyjeżdża i często wykład prowadzą jego asystenci, którym najczęściej idzie to co najwyżej średnio ;/
  • "Ale fajna bluza!! Kurcze, tylko szkoda że nie ma pan tam 'quicksort' napisane..." - reakcja Profesora gdy ustawiłem się za nim w kolejce w Kubusiu w bluzie quiksilver. :D
  • OK??!!

Algorytmy i Struktury Danych

  • Pana Profesora to chyba każdy na tym wydziale zna :) (Przynajmniej każdy, kto studiuje informatykę). Pan Profesor prowadzi wykład z niezwykłą pasją, co czyni go [wykład] ciekawym. Jedyny minus to pełna improwizacja jeśli chodzi o zaliczenia -- nigdy nie wiadomo ani jak będzie wyglądało kolokwium (zdarzają się np. kolokwia weekendowe), ani ile punktów będzie zaliczało, ani ile punktów będzie do zdobycia. Nie ma co polecać, bo i tak na informatyce nie ma wyboru :D
  • Co mogę dodać od siebie? Jeśli ktoś dotąd nie rozumiał pewnych zagadnień algorytmicznych, to prof. Diks jest jak najbardziej pomocną osobą. Genialne tłumaczenie, tak że móglby algorytmiki uczyć dzieci w podstawówkach i to raczej z pełnym powodzeniem. Podejście Pana prof. do algorytmiki jest często nazywane DIKSOLOGIĄ. Stanowczo polecam, nawet matematykom. Warto posłuchac takiego wykładowcy!
  • Jeden z najlepszych wykładowców (o ile nie najlepszy) na naszym Wydziale.
  • Wykład bardzo dobry, nawet o bladym świcie prof. Diks jest w stanie rozruszać studentów dzięki swojej ekscytacji na widok tzw. pięknych algorytmów. Ćwiczenia także jak najbardziej w porządku, o ile się chce skoncentrować :) Za to duży minus to wg mnie kolokwia domowe (sic!), które sprawiają, że wszyscy na roku mają dzień wyjęty z życiorysu. Do egzaminu jeszcze trochę, więc zobaczymy jak jest z trudnością zaliczania :)
  • Wykład ciekawy i rzetelnie prowadzony, choć wg mnie Diks mógłby trochę bardziej przykładać się do niektórych dowodów. Odnoszę też wrażenie, że jakoś mało w tym roku (07/08) zrobiliśmy materiału z grafów. Nie opuścił żadnego wykładu! ;) Co do kolokwiów domowych, to zgadzam się, że były za trudne - na pierwszym trzy zadania były prościutkie, a czwarte bardzo trudne, na drugim jedno było proste, jedno trudniejsze i jedno bardzo trudne - nie pomagało nawet robienie ich w grupach ;).
  • Za to na min 20% ćwiczeń mieliśmy zastępstwa itp. No i rozwalił mnie tekst na temat egzaminu w ostatnią sobotę sesji - "Nie wiem jak Państwa, ale mnie w tym dniu w Warszawie nie będzie" :). [komentarz - i co w tym niby jakiegos oburzajacego?]
  • Że ASD to postrach początkujących drugoroczniaków, wiadomo nie od dzisiaj, ale jeśli się trochę przysiądzie, to spokojnie można sobie poradzić i to całkiem nieźle. Przydaje się solidnie powtórzyć teorię na dzień przed egzaminem, można zgarnąć dużo za test, który jest dość istotnym elementem zaliczenia. Jak to z takimi przedmiotami bywa, wiele zależy od szczęścia (czy się wpadnie na genialne rozwiązanie), ale generalnie daje radę, zwłaszcza że wykłady są bardzo przystępne.
  • "Daje radę" oznacza, że 2/3 ma roku ma oceny 2 i 3, przy progu zaliczenia 40% (mowa o I terminie). Można oczywiście i tak, ale to trochę zalatuje klimatami z EMD-u, czyli zadania dobierane "na żywioł", co czasem skutkuje zadaniami na egzaminie, których nie robi nikt (dosłownie - za jedno zadanie dokładnie 9 osób miało >0 punktów). Polemizowałbym z tym, że to najlepsza strategia oceniania...
  • W tym roku (2008/2009) nie było żadnych kolokwiów domowych - w dodatku oba były łatwe, chociaż egzamin nadal "po staremu".
  • Rok 2009/2010 również bez z kolokwiów domowych. Nie powiedziałbym żeby były za proste, ale można było się do nich przygotować. Ogólnie wykład prowadzony z pasją i w dobrej, często zabawnej atmosferze.
  • Koszmarnie długo sprawdzał kolokwium (na szczęście tylko pierwsze).

Złożoność Obliczeniowa

  • Z 14 planowanych wykładów odbyło się 7. Te, które już się odbyły, były prowadzone ciekawie i rzetelnie, ale z ww. powodu nie stanowiły żadnej spójnej całości, a raczej wybór ciekawostek ze "Złozoności obliczeniowej" Papadimitriou. Na wykład chodziło w sumie maks. 5 osób. Oczywiście do końca nie było wiadomo, jak będzie wyglądało zaliczenie z przedmiotu. Ogólnie - wykład fajny, ale tak duża liczba nieobecności i olewczy stosunek do przedmiotu to trochę przegięcie ze strony Diksa.

Algorytmika internetu

  • Bardzo fajne zajęcia. Niektóre wykłady prowadzili doktoranci, bo szef nie miał czasu