Ogólnie

  • Wie cośtam, cośtam i jest dość sympatyczny, ale ogólnie jednak, moim zdaniem, raczej obniża poziom zajęć. Prowadzi to wszystko chaotycznie, spóźnia się i uwielbia snuć dygresje na jakieś dziwne tematy. Dodatkowo, z niewiarygodną łatwością przychodzi mu wypowiadanie, jego zdaniem, salomonowych wyroków na przeróżne tematy, o których ma małe pojęcie, co już jest irytującą cechą. Ogólnie przydałoby mu się trochę dyscypliny i pokory.
  • Dajcie spokoj z panem Ciebiera. Niech idzie sobie byc trollem gdzies indziej.

Bazy danych

  • Lab prowadzony nietypowo: zadaje małe zadania (treść publikuje na moodle), które trzeba rozwiązać w ciągu tygodnia. W sumie chyba można nie przychodzić, o ile się te zadanka oddaje terminowo. Na koniec jedno większe zadanie, ale mniejsze niż przeciętne zadania zaliczeniowe. Sympatyczny i bardzo wyrozumiały. Ogólnie na plus.
  • To co napiszę będzie dipolowe. Z jednej strony niesamowite poczucie humoru, mimo to nie opowiada o swojej babci czy coś lecz prowadzi ćwiczenia baaardzo rzetelnie. Plus. Jest architektem w GaduGadu. Respect. Kolejny Plus. Labów praktycznie NIE BYŁO. Ogromny minus. I tu już nie chodzi o to, że pod koniec miał do załatwiania sprawy prywatne. Na początku Lab też był fikcyjny. Największe i najbardziej skomplikowane zadanie zaliczeniowe z wszystkich grup (inne grupy - 2 dni pisania, u nas - ok 10 dni). Minus. Przynajmniej zadanie zaliczeniowe ciekawe i się doczegoś może przydać. Plus. .
  • Według mnie praktyk + teoretyk z zamiłowania, a nie na odwrót. Interesuje go to czego można w życiu użyć, i nie rozdrabnia się nad uber-sprytnymi twierdzeniami / dowodami (choć nie zapomina o nich całkowicie). Ogólnie raczej nastawia się na podejście praktyczne, więc dla osób chcących się dowiedzieć czegoś o _teorii_ baz danych będzie odrobinkę niewystarczający. A co do charakteru i podejścia do studenta: rzeczowy i bardzo miły człowiek.
  • Stara się mieć dobry kontakt ze studentami, co mu całkiem dobrze wychodzi :-) Wykład prowadzony niezwykle przyjemnie i bez przesadnego wchodzenia w nieistotne szczegóły (jak owe "uber sprytne twierdzenia" z komentarza powyżej ;) ). Na labach ani razu się nie pojawiłem osobiście, więc nie wiem, co tam się dzieje na żywo, ale z panem Ciebierą jest bardzo dobry kontakt przez internet (odpowiadał na większość pytań zadanych mu na forum grupy w Moodle itp.). Ogólnie bardzo polecam!
  • Wykład na plus, choć czasami miałem wrażenie, że wolałby prowadzić ASD ;] Bardzo pozytywny człowiek, i do tego jeszcze ten egzamin... fajnie było :) A panu Stencelowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia :)
  • Właśnie sobie uświadomiłem że po lekkiej charakteryzacji byłby z niego udany sobowtór Ziobry :D Oczywiście tylko z wyglądu.

Sztuka programowania

  • Wykład z jednej strony trochę chaotyczny, miejscami zamotany, z drugiej z dobrym kontaktem z salą (nie ma problemu z zadawaniem pytań czy dyskusją), polecam wszystkim, którzy tak jak ja o C++ wiedzieli tyle, co z PO, czyli niewiele ;P Można się dużo nauczyć. Laby = co tydzień małe zadanko rozwijające przyrostowo lub modyfikujące tworzony przez cały semestr program. Raz w ciągu semestru zadanie wprowadzające duże zmiany - warto sobie od początku przemyśleć klasy i interfejsy, żeby potem nie musieć przepisywać wszystkiego od nowa. Zadania oddaje się przez Moodle, więc generalnie na labach pojawiać się nie trzeba (szkoda, że wykład o 8.30, a laby o 10, a nie na odwrót ;( Wykład jednak na tyle dobry, że chce się wstawać o 6.30 ^^), zwłaszcza, że Ciebiera zaglada na 5 minut, patrzy, czy są pytania albo problemy i śmiga do swojego pokoju ;) Chociaż raz było fajnie jak został na całe półtorej godziny i pogadaliśmy wszyscy o egzaminach dyplomowych i innych tam :P Ogólnie - bardzo fajny człowiek, przyjazny, wyluzowany i towarzyski, może jeszcze trochę nad warsztatem wykładowczym musi popracowac, ale niemniej słucha się miło i z pożytkiem.

Aplikacje WWW

  • Egzamin się z roku na rok niewiele zmienia (w szczególności niewiele zmian zachodzi w przejściu "czerwiec"->"wrzesień"). Genialna prędkość sprawdzania zadań domowych (zdarzyło się, iż otrzymałem zaliczenie zadania po... 2 minutach od wysłania ;D) (To prawda, że czasem zalicza zadania baaaaardzo szybko, ale to dlatego, że ich nawet nie czyta/ nie otwiera - ale ciiiiiiiii przecież nikt o tym nie wie! :) Z drugiej strony skoro student oddał to przecież działa, nie?:D). Zdecydowanie jedna z najpozytywniejszych postaci na wydziale - zawsze pomoże, jeśli spóźniasz się z wysłaniem zadania to poinformuje Ciebie o tym, generalnie ekstra ;]
  • Kocham tego człowieka. To najbardziej ludzki wykładowca/ćwiczeniowiec jakiego znam. Autentycznie można z nim porozmawiać o wszystkim, jak z kumplem (np. na labie wspominaliśmy sobie balety na studniówce:P). Bo generalnie cóż innego można robić na AWWW jak nie offtopy. Przedmiot jest prosty, materiału bardzo niewiele. Dlatego też wykład pełen b. ciekawych anegdotek i wtrąceń a przy tym przedstawiający całą potrzebną treść (obiektywnie rzecz biorąc jest jej po prostu b. mało:-) ). Na laby i tak chodzi 10% studentów, więc nie ma co o nich opowiadać, ale też polecam, bo łatwo jest uzyskać zaliczenie z zadań, nawet jeśli połowa rzeczy "prawie działa". Najważniejsza dla niego jest praktyka i to się ceni. (A na egzamin załatwcie sobie dobre podkładki;] W roku 10/11 egzamin czerwiec/wrzesień inaczej niż w poprzednich latach to były dwa zupełnie różne egzaminy)
  • [2009/2010] Ciebie jest prostudencki, lubię gościa :) Oto mejl, jaki dostaliśmy przed egzaminem: "Po trudnym egzaminie z JAO, czas na relaks czyli egzamin z WWW.

    Zadanie egzaminacyjne jest gotowe i nie odbiega zbytnio od tego,
    które było rok temu (jest na stronie). Jeśli ktoś zrobi zadanie z
    poprzedniego roku, to czwórkę ma jak w banku.

    Osoby, które nie zdały jeszcze kolokwium niech się tym problemem
    nie przejmują.

    Spotykamy się pod laboratorium o 8:45 w poniedziałek.

    Osoby, które nie mają wpisanego wyniku któregoś zadań, mogą
    upomnieć swoich ćwiczeniowców." [EOM]
  • [2011/2012] Świetny przedmiot - wiedza przydatna w pierwszej pracy dla wielu studentów. Poza tym ciekawy wykład o aplikacjach internetowych i bezproblemowy lab (chociaż większość rzeczy trzeba było nauczyć się samemu). Chętnie pomaga studentom.
  • [LAB] Laby prowadzi na zasadzie opowiedzenia co powinno być zrobione (jak ma to wyglądać), co może się przydać do zrobienia tego i gdzie tego szukać - jak to się robi krok po kroku zostawia studentowi (co przy tym przedmiocie nie jest takie złe). Ocenia bez czepiania się. Liczne ciekawe opowieści z życia (ale na temat zajęć) - jak to wygląda w "realu". Wyluzowany. Plus humor - najweselsze laby jakie do tej pory miałem. Polecam.

Rachunek prawdopodobieństwa i statystyka - ćwiczenia + laby

  • Zadania dobierane odpowiednio, bardzo się stara, do tablicy nikt na siłę nie był wyciągany. Czasem troszkę za małe tempo rozwiązywania zadań. Poza tym poczucie humoru, bardzo sympatyczny Pan. Obecność niesprawdzana.
  • Nie sprawdza obecności. Zadań na zajęciach udawało się zrobić dosyć sporo, jakieś 3-5 w zależności od stopnia trudności (oczywiście mniej niż u p. Muchy, ale też zdecydowanie dokładniej zostały omówione). Generalnie można na zajęciach nabyć dobrą, lecz dosyć podstawowa wiedzę potrzebną do zaliczenia kolokwium czy egzaminu. Laboratoria były oceniane bardzo luźno, jeśli ktoś chce je łatwo zaliczyć to polecam (chociaż wątpię aby inni prowadzący mocno czepiali się na labach do rozwiązań). Pan Ciebiera owszem ma ciekawe poczucie humoru, jednak nierzadko zdarza się mu naśmiewać ze studentów, więc jeśli ktoś nie ma dystansu do siebie (a raczej swoich umiejętności matematycznych) to niech lepiej poszuka innego prowadzącego.

ASD - ćwiczenia

  • Nieźle nas trolluje na zajęciach :)
  • Ogólnie dobrze, ale bez fajerwerków. Tłumaczy całkiem dobrze. W dodatku atmosfera jest wręcz koleżeńska, wesoła, nie wieje nudą. Czasem rzuci żarcik, ale skupia się głównie na temacie zajęć. Pan Ciebiera widzi (chyba po minach), kiedy studenci czegoś nie rozumieją i w razie potrzeby powtarza wytłumaczenie :)
  • Przyjemna atmosfera. Zadania (w większości ;-) ) tłumaczone zrozumiale. Tak jak wyżej: w porządku, ale bez fajerwerków.